NAMYSŁY

Radość serca – to życie człowieka

Wszystkie te działania duszpasterskie, administracyjne, kulturalne i społeczne zawsze opromieniała i opromienia jego wspaniała osobowość. Wśród pięknych przymiotów zdobiących Księdza Kardynała na pierwszym planie uwidaczniają się: szacunek do człowieka, chrześcijański optymizm, wielki zmysł estetyczny. To czyni z niego wielkiego promotora wartości humanistycznych i chrześcijańskich w polskim Kościele i Narodzie. Ksiądz Kardynał nigdy nie walczył z człowiekiem, ale zawsze o człowieka. Każdy człowiek miał i ma do niego łatwy dostęp i może liczyć na jakąś pomoc.

Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie, Metropolito Wrocławski, Ekscelencjo, Najczcigodniejszy Księże Arcybiskupie, Nuncjuszu Apostolski w Polsce, uobecniający nam dzisiaj Ojca Świętego Franciszka, Eminencjo, nasz Najdostojniejszy, Drogi i Kochany Księże Kardynale Henryku, Ekscelencje, wszyscy Czcigodni Księża Arcybiskupi i Biskupi, Prześwietne duchowieństwo diecezjalne i zakonne na czele z kapitułą katedralną i kolegiacką, księżmi rektorami,  profesorami, klerykami i studentami Papieskiego Wydziału Teologicznego i Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, Drogie osoby życia konsekrowanego, Umiłowani w Panu: bracia i siostry, przyjaciele Księdza Kardynała Henryka!

Mówienie homilii z okazji świętowania tak wysokich i rzadkich jubileuszy Księdza Kardynała Henryka Gulbinowicza jest szczególnym wyróżnieniem, ale jest zarazem niezmiernie trudnym i ryzykownym zadaniem. W takiej chwili może przypomnieć się nam powiedzenie rodem z czasów starożytnych, powiedzenie głoszące, że nie przysparzają chwały mędrcowi chwalący go głupcy.

Wsłuchując się w dzisiejszy fragment Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian, widzimy, jak Apostoł oddawał Bogu na usługi całego siebie, przez co stawał się doskonałym narzędziem Bożym. Chrystus zaś przypomniał nam w dzisiejszym fragmencie Ewangelii zasadę, która winna kierować naszym życiem: „Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie… Nie troszczcie się zbytnio o jutro… Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6,25.33,34a). Jesteśmy przekonani, że nasz Ksiądz Kardynał Jubilat oddał Bogu na usługi samego siebie, że starał się zawsze naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, dlatego to wszystko, co go w życiu spotkało i czym się dzisiaj cieszy, zostało mu przez Boga dodane.

Nie jest łatwo znaleźć odpowiedni klucz, by możliwie wyczerpująco ukazać to staranie się Księdza Kardynała o Królestwo Boże i o Jego sprawiedliwość, a także pokazać to, co Pan Bóg dodał do tego starania. Mamy bowiem przed sobą przebogaty i długi życiorys Księdza Kardynała, poczwórnego Jubilata. By to przynajmniej w części ukazać, spróbujmy zastosować klucz chronologiczny i merytoryczny.

1. Kresy Wschodnie – początek życia, kapłaństwa i biskupstwa

Geograficznie dziewięćdziesięciodwuletnie życie Księdza Kardynała Henryka Gulbinowicza rozciąga się na dwa regiony naszej Ojczyzny: Kresy Północno-Wschodnie i Kresy Południowo-Zachodnie. Kresy Północno-Wschodnie to dom rodzinny w Szukiszkach z jego wspaniałymi wileńskimi tradycjami, to szkoła podstawowa i gimnazjum jezuickie w Wilnie, następnie Arcybiskupie Seminarium Duchowne, najpierw w Wilnie, a potem w Białymstoku, święcenia kapłańskie przyjęte 18 czerwca  1950 r. w prokatedrze białostockiej z rąk arcybiskupa metropolity Romualda Jałbrzykowskiego, pierwsza placówka wikariuszowska w Szudziałowie, czteroletnie studia akademickie z zakresu teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, uwieńczone doktoratem z teologii, następnie praca duszpasterska przy kościele św. Rocha w Białymstoku, posługa wykładowcy i wychowawcy na stanowisku prefekta, wicerektora i rektora  w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie, święcenia biskupie przyjęte w prokatedrze białostockiej w dniu 8 lutego 1970 r. z rąk Prymasa Polski – kard. Stefana Wyszyńskiego i prawie sześcioletnie administrowanie archidiecezją w Białymstoku.

Ten pierwszy, wschodni okres życia Jubilata był najpierw czasem wrastania. Niezwykły ślad w duszy naszego dzisiejszego Kardynała pozostawił dom rodzinny, z którego chłopiec Henryk wyniósł drogocenne wiano, wartości religijne i patriotyczne: miłość do Pana Boga, do Matki Najświętszej, miłość do człowieka i do Ojczyzny. Dlatego lepiej rozumiemy, dlaczego rodzina znalazła się w centrum troski duszpasterskiej naszego Kardynała, dlaczego wierni tak bardzo cenili sobie wskazania naszego wielkiego Pasterza dotyczące życia rodzinnego. Pamiętamy samolotową pielgrzymkę, którą odbyliśmy z Księdzem Kardynałem do Wilna 21 września 2013 r., gdy zbliżała się 90. rocznica jego urodzin. Był to powrót do krainy dzieciństwa i młodości, o której mówił poeta: „Kraj z lat dziecinnych, on zawsze zostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie… ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny! Jak świat jest boży, tak on był nasz własny!”. Pamiętamy Mszę św. w Ostrej Bramie i te wzruszające wspomnienia Eminencji o pierwszych związkach z Tą, co „Jasnej broni Częstochowy i w Ostrej świeci Bramie”.

Kresy Wschodnie to także koszmar II wojny światowej, to ból związany z wygnaniem z rodzinnych stron, ale to także radość z otrzymanego powołania kapłańskiego i przyjęcia daru święceń prezbiteratu. Z chwilą przyjęcia święceń kapłańskich zaczął się jakby drugi etap życia na Białostocczyźnie i Warmii. Są tu do odnotowania 4 podetapy. Najpierw – po rocznym wikariacie – były czteroletnie studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był to czas zdobywania wiedzy i mądrości teologicznej. Potem w środowisku akademickim Białegostoku ks. dr Henryk uczył się pracy z młodzieżą studiującą i pracownikami nauki. Osiągnięcia w tym sektorze duszpasterskim sprawiły, że biskup warmiński Tomasz Wilczyński pozyskał ks. dr. Henryka do posługi wykładowcy i wychowawcy w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie. Nadszedł tu czas zdobywania doświadczenia z powołanymi do kapłaństwa. Z tego środowiska seminaryjnego z Olsztyna został powołany przez Papieża Pawła VI na biskupa, administratora archidiecezji w Białymstoku. I tutaj ujawniły się nowe talenty nowo mianowanego biskupa. Jako rządca archidiecezji zreorganizował sieć parafialną, tworząc kilka nowych dekanatów i parafii. Założył pierwszy w Polsce Diecezjalny Ośrodek Kształcenia Soborowego Księży (DOKSK), a także Ośrodek Katechetyczno-Duszpasterski dla kształcenia przyszłych katechetów. Wielką troską otaczał alumnów i profesorów seminarium duchownego oraz szerzył na terenie archidiecezji kult Matki Bożej Ostrobramskiej.

W pięćdziesiątym drugim roku życia, dwudziestym piątym kapłaństwa i piątym biskupstwa został nasz dzisiejszy Jubilat powołany przez Papieża Pawła VI z Kresów Północno-Wschodnich na Kresy Południowo-Zachodnie naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, na urząd arcybiskupa metropolity wrocławskiego. Uroczysty ingres do archikatedry wrocławskiej odbył się 2 lutego 1976 roku.

2. Kresy Południowo-Zachodnie; posługa arcybiskupia i kardynalska na Dolnym Śląsku

Z perspektywy lat można powiedzieć, że czas posługi na Kresach Północno-Wschodnich był okresem przygotowania do posługi pasterskiej na Dolnym Śląsku. Niewielki wówczas Białystok został zamieniony na ponad sześćsettysięczny Wrocław. Tu przez ponad 28 lat pasterzowania zapisał się nowy metropolita jako jeden z najwybitniejszych spośród dotychczasowych 57 włodarzy diecezji wrocławskiej. Od samego początku rozwinął szeroką, wielokierunkową działalność duszpasterską i organizacyjną. Poszerzał sieć parafialną i dekanalną. Zainicjował budowę nowych kościołów i kaplic oraz punktów katechetycznych. Szczególną troską otoczył Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne i Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu, dbając o odpowiednią kadrę naukową i wychowawczą, polepszając także bazę mieszkaniową i dydaktyczną dla księży profesorów, alumnów i świeckich studentów. Od początku wiedział, że dobra teologia i formacja ascetyczna sprzyjają pracy duszpasterskiej Kościoła.

Tu, we Wrocławiu, dane mu było przeżyć wybór kard. Karola Wojtyły na Papieża, cieszyć się Jego pierwszą historyczną pielgrzymką do Polski. Tutaj przeżył zamach na Papieża i odejście do wieczności kard. Stefana Wyszyńskiego. Tutaj zastał go stan wojenny. I tu zasłynął jako wielki obrońca ludzi skrzywdzonych i represjonowanych przez rygory stanu wojennego. Tu zorganizował Arcybiskupi Komitet Charytatywny, który niósł pomoc osobom internowanym i uciskanym przez obrońców socjalizmu. Tutaj także powołał do istnienia dla ludzi bezdomnych, biednych i chorych Schronisko im. Brata Alberta, które z Wrocławia rozpowszechniło się w całym kraju. Tutaj zorganizował Wrocławskie Towarzystwo Pomocy Więźniom oraz kuchnie dla ubogich, funkcjonujące przy niektórych parafiach i zakonach. Tutaj dnia 21 czerwca 1983 roku nasz były metropolita gościł we Wrocławiu po raz pierwszy Ojca Świętego Jana Pawła II. Ojciec Święty Jan Paweł II nie przeoczył aktywności ewangelicznej, patriotycznej i społecznej wrocławskiego metropolity. Dlatego 25 maja 1985 roku ozdobił go godnością kardynalską. Już jako Purpurat w latach 1985-1991 przeprowadził ksiądz Kardynał pierwszy powojenny Synod Archidiecezji Wrocławskiej, który przyczynił się do ożywienia życia religijnego w archidiecezji. Dwukrotnie przyjmował młodzież europejską w ramach Europejskiego Spotkania Młodych, organizowanego przez Międzynarodową Wspólnotę Ekumeniczną z Taize (28 XII 1989 – 2 I 1990 oraz 28 XII 1995 – 1 I 1996). We wrześniu 1990 r. wprowadził w ramach formacji seminaryjnej „Annus propedeuticus” (Rok wstępny), uprzedzając zalecenia synodu biskupów z jesieni tegoż roku. Zlikwidował ostatnie, wojenne rany katedry wrocławskiej, ozdabiając jej wieże w sierpniu 1991 roku gotyckimi hełmami. Przygotował bazę do zaistnienia w 1992 roku diecezji legnickiej, a w roku 2004 diecezji świdnickiej.

Dużą wagę przykładał Ksiądz Kardynał do organizacji spotkań naukowych: kongresów, sympozjów, sesji i konferencji. Pod auspicjami Metropolity Wrocławskiego odbywały się każdego roku w końcowych dniach sierpnia – o zasięgu ogólnopolskim – Wrocławskie Dni Duszpasterskie, a także od roku 1984 Forum Młodych adresowane dla alumnów seminariów duchownych w Polsce. Ksiądz Kardynał był także inicjatorem dwóch ogólnopolskich kongresów: Kongresu Pracy (1991) i Kongresu Wsi (1994). W ciągu przeszło dwudziestoośmioletniej posługi biskupiej Księdza Kardynała Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu wydał ponad 3 tysiące dyplomów magistra teologii, przeprowadził 114 przewodów doktorskich. Nadał 10 doktoratów honoris causa, w tym w roku 2000 kard. Józefowi Ratzingerowi. Przeprowadził 28 przewodów habilitacyjnych.

Największym dziełem przeprowadzonym w czasie biskupiego pontyfikatu Księdza Kardynała na Dolnym Śląsku było przygotowanie i przeprowadzenie we Wrocławiu 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w dniach od 25 maja do 1 czerwca 1997 roku. Ksiądz Kardynał miał zaszczyt przyjmować w Stolicy Dolnego Śląska po raz drugi Ojca Świętego Jana Pawła II oraz najwybitniejszych hierarchów Kościoła z całego świata. Wrocław wtedy pokazał się światu i Kościołowi jako żywotna cząstka Chrystusowego Kościoła. Krótko po wizycie Ojca Świętego Wrocław i cały Dolny Śląsk zostały  doświadczone przez powódź stulecia. Ksiądz Kardynał  zorganizował wówczas wielostronną pomoc wobec poszkodowanych.

Innym doniosłym wydarzeniem w długoletnim posługiwaniu Księdza Kardynała na Dolnym Śląsku było świętowanie millennium diecezji wrocławskiej, które przypadło w czasie Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa Roku 2000. Wrocław gościł wówczas legata papieskiego, prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, wielu hierarchów kościelnych, ludzi świata nauki, kultury i polityki.

W czasie posługi pasterskiej w archidiecezji wrocławskiej zostało wyświęconych na biskupów aż sześciu kapłanów archidiecezji wrocławskiej: ks. Tadeusz Rybak (24 VI 1977), ks. Adam Dyczkowski (26 XI 1978), ks. Józef Pazdur (12 I 1985), ks. Jan Tyrawa (4 XI 1988), ks. Edward Janiak (30 XI 1996) i mówiący te słowa (25 III 2004). Ponadto z diecezji wrocławskiej zostali wybrani czterej biskupi diecezjalni.

Bardzo duże zasługi położył także ks. kard. Henryk Gulbinowicz w dziele integracji wrocławskiego środowiska naukowego. Poczynając od stycznia 1987 roku, Ksiądz Kardynał zapraszał pracowników naukowych i administracyjnych wszystkich uczelni Wrocławia na spotkania opłatkowe. Była to bardzo cenna inicjatywa, która zyskała sobie niezwykłą akceptację w środowisku akademickim Wrocławia. Nie dziwimy się, że otrzymał na czterech uczelniach Wrocławia tytuł doktora honoris causa, a od prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako pierwszy człowiek na Dolnym Śląsku otrzymał w roku 2008 najwyższe odznaczenie państwowe – Order Orła Białego.

Inną cenną inicjatywą w dziedzinie krzewienia nauki chrześcijańskiej były coroczne jesienne Dni Kultury Chrześcijańskiej oraz powoływanie w większych ośrodkach wiejskich i mniejszych miast tzw. uniwersytetów ludowych. Zadaniem tych ostatnich było promowanie nauki społecznej Kościoła oraz katolickiej nauki o małżeństwie i rodzinie.

Dużą wagę przywiązywał także Ksiądz Kardynał do odrodzonej w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego stulecia Akcji Katolickiej, organizacji zrzeszającej  świeckich katolików, promującej wartości chrześcijańskie w życiu gospodarczym, społecznym, kulturalnym i politycznym. Ostatnim wielkim widzialnym jego dziełem dla archidiecezji i dla miasta Wrocławia, podjętym już na emeryturze, jest na razie w stanie surowym gmach Biblioteki Teologicznej, wybudowany na zniszczonym w czasie drugiej wojny  Collegium Marianum, gdzie mieszkali studenci Wydziału Teologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

3. Kardynał Henryk Gulbinowicz jako człowiek, kapłan, biskup i kardynał

Wszystkie te działania duszpasterskie, administracyjne, kulturalne i społeczne zawsze opromieniała i opromienia jego wspaniała osobowość. Wśród pięknych przymiotów zdobiących Księdza Kardynała na pierwszym planie uwidaczniają się: szacunek do człowieka, chrześcijański optymizm, wielki zmysł estetyczny. To czyni z niego wielkiego promotora wartości humanistycznych i chrześcijańskich w polskim Kościele i Narodzie. Ksiądz Kardynał nigdy nie walczył z człowiekiem, ale zawsze o człowieka. Każdy człowiek miał i ma do niego łatwy dostęp i może liczyć na jakąś pomoc.

W tych dniach mija 10. rocznica tragicznej śmierci wybitnego posła Parlamentu Europejskiego Filipa Adwenta. Był znanym lekarzem, anestezjologiem, wspaniałym mężem i ojcem trójki dzieci. Był wielkim patriotą. Do roku 1996 mieszkał w Strasburgu, potem przeniósł się z najbliższą rodziną do Polski i zamieszkał w Grodzisku Mazowieckim pod Warszawą. Jako europoseł bronił polskiej ziemi przed wykupem przez obcokrajowców. Był zdecydowanym obrońcą życia nienarodzonych. W latach 1986-1995 pisał listy do swoich dzieci, które ostatnio ukazały się drukiem w formie książki. Pod datą 4 czerwca 1990 roku znajdujemy następujący tekst: „Od wczoraj mam dyżur. Przez kilka godzin zastąpiła mnie koleżanka, abym udał się na mszę celebrowaną przez kardynała Henryka Gulbinowicza – metropolitę wrocławskiego. Poznaliśmy go rok temu w Rzymie. (On mi wtedy powiedział, że mnie pamięta z Loreto, jak tańczyłem solo taniec węgierski! Niezły fizjonomista, bo widział mnie tylko w króciutkim tańca, gdy miałem 20 lat, a po prawie piętnastu mnie poznał…) Polubiłem go, ma śliczny akcent wschodni i szalenie ciekawie, z humorem umie opowiadać! Jest bardzo prosty w stosunku do ludzi – ciepły, bezpośredni” (F. Adwent, Moje listy do dzieci 1986-1995, Rzeszów 2014, s. 65). Myślę, że każdy z nas mógłby to samo lub podobnie powiedzieć o Księdzu Kardynale.

Inną cechą wyróżniającą Księdza Kardynała jest poczucie humoru. Kardynał zapewne pamięta tekst z Księgi Mądrości Syracha: „Radość serca – to życie człowieka, a wesołość męża przedłuża dni jego” (Syr 30,22). Widzimy na Księdzu Kardynale, że radość rzeczywiście przedłuża życie.

Eminencja przez całe swe pracowite życie był i jest promotorem prawdy i miłości. Nie przebywał wprawdzie za to w więzieniu, ale za wierność Bogu i Kościołowi płacił wielką cenę, zwłaszcza w czasie reżimu komunistycznego, co wykazały książki wydane w ostatnich latach przez Instytut Pamięci Narodowej. Swoją miłość rozdawał ubogim i biednym. Nikt, kto przychodził do Kurii Arcybiskupiej we Wrocławiu z prośbą o wsparcie, nie odchodził stamtąd z pustymi rękami. Hierarcha bardzo był i jest lubiany i ceniony przez wrocławskie środowisko nauki. Jest chętnie zapraszany na różnego rodzaju spotkania. Jego bezpośredniość, dostępność, pogoda ducha budzą respekt i fascynację.   Zakończenie Eminencjo, dolnośląski Kościół składa Ci dziś homagium czci, wdzięczności i życzeń. Dziękujemy za doznaną życzliwość, otrzymane dobro i winszujemy obfitych darów Ducha Świętego na dalszą jesień życia. W duchu wdzięczności i miłości całujemy Twe spracowane dłonie i rąbek Twej purpury kardynalskiej i modlimy się do Pana Niebios, by zachował Cię wśród nas po najdłuższe lata. Amen.

Ksiądz Biskup Ignacy Dec – homilia wygłoszona podczas uroczystości: 65-lecia przyjęcia święceń kapłańskich, 45-lecia sakry biskupiej, 40-lecia posługi w metropolii wrocławskiej i 30. rocznicy otrzymania purpury kardynalskiej Ks. kardynała Henryka Gulbinowicza, metropolity wrocławskiego w latach 1976 – 2004 – Wrocław – 21.06.2015

Na podstawie: naszdziennik.pl

Zobacz także
Jak się buduje pokój?
EVANGELII GAUDIUM

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.