NAMYSŁY

Europa gardząca chrześcijaństwem skazuje siebie na zagładę

Umiłowani Bracia i Siostry, mam dla was radosną nowinę: „Chrystus zmartwychwstał – prawdziwie zmartwychwstał!”. Dzięki wierze w Niego nie umrzemy na wieki. Wierząc w Niego – wszyscy zmartwychwstaniemy.

Moi drodzy, każdego roku uroczystość Pańskiego Zmartwychwstania przeżywamy w różnym czasie i w innej sytuacji naszego życia i życia świata. Wielkanoc świętujemy w czasie od 25 marca do 24 kwietnia, zawsze w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Na przykład pięć lat temu, w roku 2011, mieliśmy Wielkanoc 24 kwietnia, a więc datę najpóźniejszą, a w tym roku – 27 marca, czyli datę bardzo wczesną. Ważniejszą od daty Wielkanocy jest sytuacja świata, sytuacja kontynentu i naszego kraju, w której świętujemy zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią.

W dzisiejszy Poranek Wielkanocny zastanówmy się, co oznacza zmartwychwstanie Chrystusa dla nas, dla świata, Europy i  dla naszej Ojczyzny. Najpierw powróćmy jednak do Poranka Wielkanocnego, który zaświtał w Jerozolimie na trzeci dzień po śmierci Chrystusa. Apostołowie przy pustym grobie Chrystusa.

Słyszeliśmy przed chwilą z Ewangelii, że wiadomość o pustym grobie przyniosła apostołom Maria Magdalena. Zareagowali na nią przede wszystkim dwaj uczniowie najbardziej dramatycznie powiązani ze śmiercią Chrystusa: Piotr i Jan. Piotr z pewnością nie zapomniał słów Chrystusa: „Ty jesteś Piotr (Opoka) i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Niestety, zanim doczekał się wyjaśnienia tych słów i potwierdzenia ich przez życie, przeżył coś takiego, co było w jego oczach całkowitym ich zaprzeczeniem. W trzykrotnym zaparciu się Mistrza przed Jego śmiercią oddzielił się niejako od Jego dzieła i Jego zamierzeń.  Dzieło Mistrza w jego przekonaniu też się właściwie rozpadło w wielkopiątkowej klęsce. Istniały głębokie i rzeczywiste powody do duchowej rozterki i całkowitego zagubienia. Dlatego słowo Marii Magdaleny, która przyszła i powiedziała, że grób jest pusty, musiało nim wstrząsnąć. Piotr jakby się duchowo przebudził. Wiedział o tym, że grób był pilnowany – co się więc naprawdę stało?

Drugi uczeń, św. Jan, był w nieco innej duchowej sytuacji niż Piotr. On patrzył na konanie Chrystusa przez trzy godziny. Co innego jest usłyszeć – jak Piotr – że Mistrz został ukrzyżowany, a co innego patrzeć na mękę człowieka przybitego do krzyża i przeżywać ją razem z Nim, zobaczyć na końcu, jak żołnierz przebija Jego bok i wypływa krew i woda. Dla Jana również słowo, że grób jest pusty, było wezwaniem – dlatego obydwaj pobiegli pędem, by zobaczyć pusty grób. Jan jako młodszy przybiegł pierwszy, zaczekał jednak na starszego Piotra. Uznał, że Piotr ma prawo pierwszeństwa w stwierdzaniu tak doniosłych faktów.  Piotr po wejściu do grobu „ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na  jednym miejscu” (J 20,6-7). Te szczegóły świadczą, że Jezusa nie mógł nikt wykraść, bo nieboszczyka nie wykrada się bez szat, bez odzienia. Po tym zdarzeniu nastąpiły wielokrotne spotkania i rozmowy ze zmartwychwstałym Chrystusem, a wszystkie te doświadczenia zamknął Piotr stwierdzeniem, że „zmartwychwstał Pan prawdziwie”. W domu Centuriona w Cezarei powiedział: „Bóg wskrzesił go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10,40-41).

To świadectwo pierwszych uczniów o pustym grobie i o ukazywaniu się Chrystusa Zmartwychwstałego zostało przekazane przez apostołów Kościołowi. Od tamtego czasu jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. My przyjęliśmy  to świadectwo dzisiaj od naszych poprzedników w wierze i składamy je przed dzisiejszym światem.

Przesłanie Chrystusa Zmartwychwstałego dla nas Zmartwychwstanie Chrystusa oznacza dla nas, że ostateczne słowo należy do prawdy i do miłości, a nie do kłamstwa, zła i grzechu. Zmartwychwstanie potwierdza regułę, że kto się uniża, jest wywyższony, a kto się wywyższa, jest poniżony. Przez cierpienie przeżywane z Bogiem w uniżeniu idziemy do chwały, do wywyższenia. Zmartwychwstanie Chrystusa zapowiada nasze zmartwychwstanie. Jezus powiedział: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”  (J 6,40).Nikt nam takiej obietnicy nie złożył, tylko On – Ten, który do Marty, siostry Łazarza, powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” ( J 11,25-26).  Zmartwychwstanie Jezusa oznajmia nam zatem,  że na końcu jest życie, a nie śmierć. Zmartwychwstanie Chrystusa jest dla nas wezwaniem, abyśmy szukali tego, co w górze, abyśmy życie ziemskie przeżywali w perspektywie życia wiecznego.

Tegoroczne święta wielkanocne upływają w Europie pod znakiem żałoby po zamachach terrorystycznych w Brukseli. Bruksela to dziś symboliczna stolica Unii Europejskiej, w której mają siedzibę najważniejsze urzędy unijne. To tu zjeżdżają się najczęściej przywódcy państw europejskich. Niestety, jest to zarazem jedna z najbardziej zislamizowanych stolic europejskich. To stąd także rozchodzą się na teren Europy tendencje przeciw Kościołowi katolickiemu. Jest rzeczą powszechnie znaną, że europejskie miasta, w tym belgijskie, od lat wycofują się z oficjalnego świętowania Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy, aby  nie urażać uczuć religijnych muzułmanów i ateistów.  Pod taką zasłoną kryje się programowa ateizacja życia publicznego w zachodniej Europie, która ogromnie rujnuje kulturę Starego Kontynentu. Wytworzono samobójczą wręcz nienawiść do wszystkiego, co tradycyjnie europejskie,  przede wszystkim  do katolicyzmu i tradycji narodowych. Do Europy spod znaku nowej lewicy islamiści nie czują nic innego poza pogardą. Ta pogarda wyraża się między innymi w zamachach bombowych i mordowaniu niewinnych ludzi.

Czas pokazuje, że nie wystarczy twarda polityka wobec świata islamu. Potrzeba przede wszystkim duchowego odrodzenia, zmartwychwstania Europy. Europa gardząca chrześcijaństwem skazuje siebie na zagładę i stwarza niebezpieczeństwo upadku cywilizacji łacińskiej. Dyrygenci Unii Europejskiej uważają, że  Bóg jest im niepotrzebny do stworzenia jednego państwa na naszym kontynencie. W wielu krajach Europy Zachodniej prezentuje się fałszywą wizję historii. Naucza się tam, że cywilizacja w Europie pojawiła się dopiero w wyniku rewolucji francuskiej – pod koniec XVIII wieku, a to, co działo się wcześniej, było pokłosiem ciemnego średniowiecza. Tymczasem prawda jest inna. Rzetelni historycy informują, że europejska nauka rodziła się i rozwijała na średniowiecznych uniwersytetach katolickich. Kościół nauczył Europę czytać i pisać. Stał się promotorem nie tylko nauki, kultury, ale także szpitalnictwa i opieki nad chorymi, ubogimi  i bezdomnymi. Chrześcijaństwo broniło zawsze życia zwłaszcza w fazie prenatalnej i końcowej, promowało godność osoby ludzkiej. Wbrew temu, co  oficjalnie dziś się mówi, coraz bardziej kuleje zachodnia demokracja. Parlamenty krajowe mogą głosować i decydować o sprawach zupełnie drugorzędnych. Decyzje naprawdę ważne zapadają w wąskich gremiach gdzie indziej, poza granicami kraju. Ostatnie wydarzenia z przełomu starego i nowego  roku  pokazały, że nie ma tam wolnych mediów. Radio, telewizja, a zwłaszcza prasa, są  kontrolowane przez aparat państwowy. Media są poddane ideologii poprawności politycznej. Oficjalna ideologia wmawia ludziom, że mają być Europejczykami, a nie myśleć  w kategoriach narodowych. Wmawiają ludziom, że są obywatelami Europy i świata. Niepokojące jest to, że za tymi wskazaniami stoi humanizm ateistyczny i materialistyczny. Gołym okiem widać, że przywódcy Unii Europejskiej przyjęli ideologię humanizmu ateistycznego i materialistycznego, którą coraz silniej narzucają swoim mieszkańcom.

Ta nowa ideologia jest czymś na kształt pseudoreligii opartej na mitach.  Jakie są to mity? Wymieńmy dla przykładu niektóre: mit równości małżeństwa tradycyjnego z parami homoseksualnymi, mit wiary we wszechmoc nauki. Mówi się, że nauka zbawi nas i świat, który nas otacza. Niepotrzebny jest żaden Bóg. Człowiek jest w stanie zbawić samego siebie. Inny mit to głoszenie negacji ludzkiej duszy i negacji sumienia, a więc propagowanie fałszywego wizerunku człowieka, a to ma fatalne konsekwencje we wszystkich dziedzinach kultury oraz życia społeczno-politycznego i gospodarczego. W związku z tym nagłaśnia się tezę, że poczucie winy jest neurozą, chorobą psychiczną, z której trzeba się leczyć. Funkcjonuje w związku z tym mit o bezgrzeszności człowieka.  Dochodzą do nas informacje z Zachodu, że  wielu psychiatrów i psychologów, którzy w młodości byli osobami wierzącymi, straciło wiarę pod wpływem nagłaśniania tych mitów. Drodzy Bracia i Siostry, mamy świadomość, że  tendencje te docierają do naszego kraju.

Musimy bronić naszych religijnych i narodowych wartości. Na szczęście w ostatnim czasie jest wiele pozytywnych znaków w naszym społeczeństwie i to budzi naszą nadzieję, że obronimy wiarę i obecność Chrystusa w życiu publicznym. Przesłanie zmartwychwstania Chrystusa dla naszej Ojczyzny Od prawie dwunastu lat  należymy do Unii Europejskiej. Mieliśmy nadzieję, że zlaicyzowana Europa zaczerpnie od  krajów postkomunistycznych, zwłaszcza od Polski, Węgier, Słowacji, ducha  chrześcijańskiego. Gdy Kościół w Polsce przed wstąpieniem do Unii Europejskiej  zgłaszał obawy przed sekularyzmem,  ateizmem, liberalizmem i relatywizmem  zachodnich krajów, euroentuzjaści mówili nam, że dla Polski otwiera się wielka szansa  wprowadzenia do Unii Europejskiej wartości chrześcijańskich.

Do niedawna  nasze ekipy rządowe ulegały wpływom   przywódców Unii, którzy promują system wartości bez Boga. Niewiele zrobiły, aby się przeciwstawić tym wszystkim, którzy chcieli Polskę zdechrystianizować.  Dzisiaj ich  zwolennicy szukają u nich poparcia w  obronie w Polsce rzekomo zagrożonej demokracji. Tegoroczne Święta Wielkanocne, obchodzone w roku 1050. rocznicy przyjęcia chrztu przez nasz Naród, są dla nas wezwaniem, abyśmy przez naszą wierność wartościom chrześcijańskim i narodowym zapoczątkowali europejskie odrodzenie. Polska przez swoją wierność tradycji chrześcijańskiej może przyczynić się do duchowego zmartwychwstania zachodniego świata.

Drodzy Bracia i Siostry, w takim świecie przypadło nam być dzisiaj świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego. Jezus liczy na nas. To od nas w dużej mierze zależy, czy Jezus będzie znany w dzisiejszym świecie, czy będzie obecny w życiu publicznym. Bądźmy zatem odważnymi świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego.

Panie Jezu Chryste,  stajemy dzisiaj z pierwszymi uczniami przy Twoim pustym grobie. Ten pusty grób odkryty w Poranek Wielkanocny zrobił na uczniach wielkie wrażenie. Chcemy i my dziś ulec temu wrażeniu, chcemy  nową wiarą uwierzyć, że  zmartwychwstałeś i jesteś wśród nas, i jesteś na świecie. Nie wszyscy w Ciebie wierzą i nie wszyscy Cię kochają. Już tyle razy chciano Cię wypędzić z naszej ziemi, z Twojej ziemi. I dzisiaj widzimy tych, którzy walczą z Tobą, nie wierzą w Twoje zmartwychwstanie i chcą Cię zepchnąć na margines historii. Prosimy dziś Cię, uwolnij nas od różnych lęków. Pomnażaj naszą przytłumioną radość. Daj nam Cię rozpoznawać przy łamaniu Chleba w naszych świątyniach.  Przymnóż nam wiary, nadziei i miłości, abyśmy byli dzisiaj jak najlepszymi świadkami Twego zmartwychwstania. Amen.

Ks. Biskup prof. Ignacy Dec – homilia wygłoszona podczas Mszy św. rezurekcyjnej w Katedrze Świdnickiej – 27 marca 2016 r.

Na podstawie: naszdziennik.pl

Zobacz także
Krzyż stoi podczas gdy świat się obraca
Ave Maria gratia plena

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.