WYDARZENIA

Historia Marii

Po śmierci siostry Małgorzaty, bohaterki „Historii Marii”, katolicki magazyn napisał, że „sam fakt jej egzystencji jest dowodem na istnienie Boga”.

Nie byłoby tego filmu, gdyby reżyser Jean-Pierre Améris nie zainteresował się postacią Helen Keller, która mając 19 miesięcy, ciężko zachorowała. Straciła wzrok i słuch, a także umiejętność mówienia. Dzięki ciężkiej pracy nad sobą, niesamowicie inteligentna i zdeterminowana dziewczynka nauczyła się czytać i pisać alfabetem Braille a, potrafiła także odczytywać mowę z ust za pomocą opuszków palców. Zdobyła wykształcenie, napisała kilka książek, angażowała się w wiele inicjatyw społecznych na rzecz głuchoniemych. Stała się przykładem dla wielu innych osób w podobnej sytuacji. To, do czego doszła, zawdzięczała w ogromnej mierze swojej nauczycielce i przyjaciółce Annie Sullivan. W 1962 r. jej losy stały się tematem filmu „Cudotwórczyni” w reżyserii Arthura Penna. Katolicki ośrodek został założony w XIX wieku. Początkowo była to mała kongregacja, która na szerszą skalę rozwinęła się dzięki o. Charles Chaubier de Larnay. Swój rodzinny zamek oddał on na potrzeby instytutu dla niewidomych i głuchych. Od tego czasu instytut nieustannie się rozwijał. Pod koniec XIX w. siostry prowadzące go wzięły pod opiekę grupę głuchych i niemych dziewcząt, by zapewnić im edukację, a także nauczyć komunikacji ze światem zewnętrznym za pomocą języka migowego. Instytut zdobył międzynarodowe uznanie po publikacji książki „Dusza w więzieniu” Louisa Arnolda, w której autor przedstawił dokładnie metody stosowane przez s. Małgorzatę w pracy z Marią Heurtin.

Jean-Pierre Améris pisał scenariusz „Historii Marii” z myślą o Isabelle Carré w roli s. Małgorzaty, dzięki której Maria Heurtin ostatecznie została przyjęta do ośrodka. Najprawdopodobniej bez jej zaangażowania dziewczyna trafiłaby do szpitala psychiatrycznego. Siostra Małgorzata należała do Zgromadzenia Córek Bożego Miłosierdzia, które zajmowało się takimi dziećmi. Trudno przecenić jej zasługi w pokonywaniu ograniczeń, jakie narzucała im tak głęboka niepełnosprawność. Siostra i jej towarzyszki pomagały im wyjść ze świata ciszy, w którym żyły dotychczas. Po jej śmierci katolicki magazyn „The Sacred Heart Review” napisał, że „sam fakt jej egzystencji jest dowodem na istnienie Boga”.

Kontynuując zachęty do oglądania wartościowych filmów zapraszamy do obejrzenia filmu „Historia Marii”.

Zobacz także
Pseudoedukacja forsowana w Brukseli
Aborcja jest okrutnym morderstwem

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.