WYDARZENIA

Pasja

Film rozpoczyna się w momencie modlitwy Chrystusa w Ogrodzie Getsemani po Ostatniej Wieczerzy, gdzie opiera się namowom szatana. Zdradzony przez Judasza Iskariotę Jezus zabrany zostaje do Jerozolimy, gdzie pod zarzutem bluźnierstwa skazany zostaje na śmierć i postawiony przed obliczem Poncjusza Piłata, który – nie doszukując się w Chrystusie winy – wyrok pozostawia tłumowi, to tłum ma wybrać, kto zostanie ukrzyżowany: Chrystus, czy morderca Barabasz. Tłum ułaskawia Barabasza, a Chrystus poddany zostaje karze chłosty. Gdy Chrystus zmaltretowany ponownie wraca przed oblicze Piłata, ten pyta tłum: Czy to nie wystarczy?

Nie wystarcza – Piłat umywa ręce i każe wykonać wolę tłumu. Chrystus dostaje krzyż, który dźwigać ma ulicami Jerozolimy na szczyt Golgoty. Tam też zostaje do niego ostatecznie przybity i umiera, wypowiadając bezpośrednio przed śmiercią słowa: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego. Ostatnia scena filmu „Pasja” przedstawia zmartwychwstanie Chrystusa i jego wyjście z grobu.

Jim Caviezel – amerykański aktor, który w filmie Mela Gibsona grał Jezusa , o swoim doświadczeniu duchowym związanym z filmem „Pasja” mówił w jednym z wywiadów: „Kiedy kręciliśmy scenę z Ostatnią Wieczerzą, miałem w mojej szacie, w kieszeniach od wewnętrznej strony wszyte relikwie świętych oraz mały odłamek z Krzyża Chrystusa. Tak bardzo pragnąłem, żeby Jezus był obecny całkowicie, więc poprosiłem księdza, żeby wystawił Najświętszy Sakrament. Najpierw nie chciał tego zrobić, ale bardzo go o to prosiłem, gdyż byłem przekonany, że w tym momencie, w którym ja będę parzył na Chrystusa, ludzie będą Go mogli rozpoznać we mnie. Ksiądz stał trzymając Najświętszy Sakrament w rękach tuż za kamerzystą i wraz z nim zbliżał się do mnie bardzo powoli. Kiedy ludzie widzą w moich oczach blask, nie wiedzą, że widzą tak naprawdę Jezusa, odbicie konsekrowanej Hostii w moich tęczówkach. Tak było także w scenie ukrzyżowania. Był obecny ksiądz i trzymał Najświętszy Sakrament, a ja cały czas się modliłem. Największym wyzwaniem filmu nie było nauczenie się tekstów w języku łacińskim, aramejskim i hebrajskim, jak z początku przypuszczałem, ale fizyczne trudy, które musiałem pokonać. W ostatniej scenie miałem zwichnięte ramię, które wciąż wyskakiwało ze stawu, kiedy ktoś uderzał w krzyż. Przy biczowaniu zostałem dwa razy uderzony pejczem i miałem ranę długą na 14 cm, moje płuca były pełne wody, zachorowałem na zapalenie płuc. Do tego dołożył się chroniczny brak snu – przez wiele miesięcy wstawałam codziennie o 3 nad ranem, bo samo nakładanie makijażu trwało 8 godzin. Oddzielnym wyzwaniem było też zimno, które dało mi się we znaki szczególnie podczas sceny ukrzyżowania. Temperatury były niewiele wyższe od zera, a mój kostium składał się jedynie z cienkiej płóciennej szaty. Przy ostatniej scenie chmury wisiały nisko nad nami, a w krzyż, na którym byłem umocowany, trafił piorun. Nagle zrobiło się bardzo cicho dookoła mnie, a moje włosy stały dęba. 250 osób, które stało dookoła mnie, widziało, jak moje ciało się rozświetliło, a moja głowa została z obu stron rozjaśniona przez ogień. Wielu z nich było zaszokowanych, kiedy to ujrzeli. Dla mnie film „Pasja” jest jednym wielkim filmem miłości. Jednocześnie widzę też, jak kontrowersyjny jest Jezus, może więcej nawet niż dawniej był. Doświadczam tego, że wiara w Chrystusa staje się źródłem radości, mimo iż stworzenie jest zagrożone przez wiele czynników, które mogą wzbudzać w nas strach. Sądzę, że Bóg nas w tych dniach szczególnie powołuje i że musimy odpowiedzieć na to wezwanie – w naszym sercu i naszym życiem.”

Kontynuując zachęty do oglądania wartościowych filmów zapraszamy do obejrzenia zwiastuna filmu „Pasja”.

Zobacz także
Zbliża się maryjny maj
Europejska inicjatywa MAMA, TATA, DZIECI

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.