Archiwum: Wielkanoc

NAMYSŁY

Być dobrym jak chleb

Obecny rok poświęcony jest osobie św. Brata Alberta, szczególnego patrona i świadka miłosierdzia. Jego życie, a zwłaszcza życiowa dewiza: „być dobrym jak chleb”, stanowi dla nas inspirujący przykład urzeczywistniania w praktyce miłosierdzia.

zobacz więcej
NAMYSŁY

Już nie będę się bać, cóż może zrobić mi śmierć?

Zmartwychwstał Pan i żyje dziś. Blaskiem jaśnieje noc. Nie umrę, nie, lecz będę żył. Bóg okazał swą moc. Krzyż to jest brama Pana, jeśli chcesz przez nią wejdź. Zbliżmy się do ołtarza, Bogu oddajmy cześć! Dzięki składajmy Mu, bo wieczna jest jego łaska. Z grobu powstał dziś Pan, a noc jest pełna blasku. Chcę dziękować Mu i chcę Go dziś błogosławić. Jezus mój Pan i Bóg, On przyszedł, aby nas zbawić! Lepiej się uciec do Pana niż zaufać książętom. Pan – moja moc i pieśń. Podtrzymał gdy mnie popchnięto. Już nie będę się bać, cóż może zrobić mi śmierć? Nie, nie lękam się i śpiewam chwały pieśń! Odrzucony Pan, stał się kamieniem węgielnym. Pan wysłuchał mnie, On jest zbawieniem mym. Cudem staje się noc, gdy w dzień jest przemieniona. Tańczmy dla Niego dziś, prawica Pańska wzniesiona!

zobacz więcej
NAMYSŁY

Swój zwycięski znak roztacza, niebo ludziom otworzywszy

Oto są baranki młode, oto ci, co zawołali Alleluja! Dopiero przyszli do zdrojów, światłością się napełnili, Alleluja, alleluja! Już nam Paschą Tyś, o Chryste, Wielkanocną też ofiarą, Tyś Przaśniki nasze czyste dla dusz prostych z szczerą wiarą. O, Ofiaro niebios święta, Ty moc piekła pokonywasz, zrywasz ciężkie śmierci pęta. Wieniec życia nam zdobywasz. Chrystus piekło pogromiwszy Swój zwycięski znak roztacza, niebo ludziom otworzywszy Króla mroków w więzy wtłacza. Byś nam wiecznie, Jezu drogi, Wielkanocną był radością, strzeż od grzechu śmierci srogiej odrodzonych Twą miłością. Chwała Ojcu i Synowi, który z martwych żywy wstaje i Świętemu też Duchowi niech na wieki nie ustaje.

zobacz więcej
NAMYSŁY

Dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?

1. Maria Magdalena obwieściła Jego uczniom, Piotrowi i Janowi, że Pan został zabrany z grobu: gdy oni tam przybyli, znaleźli tylko lniane płótna, w które ciało było owinięte. I w co innego mogli uwierzyć, jeśli nie w to, co powiedziała, w co także ona sama wierzyła? Wrócili więc uczniowie do siebie: to znaczy, tam gdzie mieszkali i skąd wybiegli do grobu. Maria natomiast stała na zewnątrz przy grobie i płakała.  Podczas gdy mężczyźnie wrócili, słabszą płeć w tamtym miejscu zatrzymało uczucie. I oczom, które pragnęły zobaczyć Pana, ale nie znalazły Go, już brakowało łez; bardziej cierpiały z tego powodu, że został zabrany z grobu, niż że został zabity na drzewie, ponieważ nawet pamięć nie pozostała po tak wielkim mistrzu, którego życie zostało im zabrane.

zobacz więcej
1 2 3