NAMYSŁY

Tożsamość

Zdarza się, że jestem namawiany, abym zmienił styl bycia, żebym „dał se na luz”, bo jestem zbyt poważny i nadto zasadniczy. Jeszcze inni albo i ci sami znajomi podpowiadają, abym się w to czy tamto nie angażował, bo „wszystko to i tak ściema”. Jak z kolei pozwalam sobie na odrobinę frywolności, to szturchają mnie, mówiąc „patrzą na ciebie”. Chcąc wpasować się w otoczenie musiałbym uprawiać permanentnie gimnastykę, co akurat od dzieciństwa nie jest mają pasją. Z drugiej strony bezludna wyspa też nie byłaby dobrym rozwiązaniem, bo samotność nie leży w naturze człowieka i nie osłodzi jej nawet beztroska nagość znana z raju.

Nie twierdzę, że nie należy brać pod uwagę sygnałów z otoczenia. Powiem więcej – nawet należy się wsłuchiwać w głosy innych ludzi, aby nie popaść w błędne mniemanie o swojej nieomylności. Warto konfrontować swój punkt widzenia z tym, jak świat widzą inni. Jednak swój punkt widzenia trzeba mieć. Zabrać głos w debacie może tylko ten, kto ma coś do powiedzenia. Nawet wtedy, gdy zamiarem człowieka jest zmiana stanowiska w jakiejś sprawie, przejście do innego środowiska ideowego, radykalna odmiana gustu estetycznego czy też zerwanie z dotąd praktykowanym stylem życia – nie da się tego uczynić bez uświadomienia sobie tego,  „gdzie jestem”.

Owo „gdzie jestem” to jakiś rodzaj tożsamości. „Nowa tożsamość” jest nakładana na „starą”, ale jej nie wymazuje, nawet jeśli przemiana jest bardzo radykalna. Cały czas bowiem jest ona nośnikiem pewnego indywidualnego potoku egzystencjalnych wyborów. Jedne z nich są wyrazem konsekwentnego poszukiwania swojego miejsca na ziemi, inne – niestety (wg mnie) – są ucieczką od wyboru. Pierwsze, nawet gdy są błędne, zasługują na szacunek, gdyż świadczą o sile woli człowieka, o jego osobowej naturze. Drugie, choćby były słuszne, są raczej rezultatem pasywności, płynięcia z tym, co współcześnie określa się pojęciem „mainstreamem” – głównym nurtem (niektórzy ironicznie mówią o „mętnym nurcie”).

Na tym tle rodzi się pytanie czy jest w tożsamości człowieka coś absolutnie niezmiennego i niepowtarzalnego, jak linie papilarne, obraz siatkówki czy kod DNA? Te trzy cechy są wpisane w ciało człowieka, więc może celowym byłoby szukanie tego, co stałe i unikalne dla konkretnej osoby w czymś innym, aby tożsamość została zdefiniowana w pełni? Może w intelekcie, który jednak nie obejmuje wszystkich sfer człowieczeństwa lub w uczuciach, którymi nie da się też objaśnić do końca człowieczeństwa? Więc gdzie tkwi sedno tożsamości człowieka?

Nawiązując do spostrzeżeń z pierwszych zdań tego zapisu – przyznam, iż swojej tożsamości poszukuję w przeszłości, czyli w tym, skąd jestem i równocześnie w przyszłości, a więc w tym, dokąd zmierzam. Zetknięcie tego, co minęło i nie jest do końca rozpoznane z tym, co nadejdzie i jest co najwyżej planowane, to przestrzeń określająca mnie wobec innych, ustalająca w sposób niewątpliwie wyjątkowy kim jestem (przez „wyjątkowość” nie rozumiem niczego więcej jak to, że nikt z ludzi nie ma swojej idealnej kopii). W tej przestrzeni jest miejsce na akty wolnej woli, na codzienne prozaiczne decyzje i ważne na całe życie (mimo zdarzających się zmian) wybory. Wraz z każdym osobistym rozstrzygnięciem uświadamiam sobie coraz bardziej jak bardzo krzyżują się one z wyborami innych ludzi. To, jak często te skrzyżowania wymagają ustąpienia lub dają przywilej pierwszeństwa jest wtórne wobec tego, że moje życie toczy się wśród innych ludzi. Metafora skrzyżowania pozwala dostrzec lepiej jeszcze jedną – zasadniczą – prawdę o tożsamości człowieka. Jest Ten, który osobie ludzkiej tożsamość nadaje…

…Ten, który zna początek, bo jest Początkiem i zna cel, bo jest Celem. Otwierający na to, co prawdziwe, bo jest Prawdą. Zapraszający do tego, by wypełnić życie miłością, bo jest Miłością.

Krzysztof Kotowicz

24.11.2012

www.kotowicz.pl

 

Zobacz także
Tu rodzi się silny naród
Przygotować Jego przyjście

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Akcja KatolickaAkcja Katolicka Diecezji ŚwidnickiejBardoBenedykt XVIBiskup ŚwidnickiBoże NarodzeniechrześcijaństwoDiecezja ŚwidnickaEpiskopat PolskietykaEucharystiaewangelizacjafilmfotografiaFranciszekGłuszycaIgnacy DecJan Paweł IIJasna GóraJezus ChrystusKościółkulturaMagdalena JaroszMaryjamediamiłosierdziemodlitwaMonika RejmanmłodzieżpatriotyzmPielgrzymkapolitykaPolskaproliferekolekcjerodzinaSławomir AugustynowiczUrszula FurtakvideowiaraWielki PostZąbkowice ŚląskieŚwidnicaświadectwoświętość