WYDARZENIA

Więcej seksu, mniej dzieci

Wojna z religią toczy się od lat. Prowadzona jest przez koalicję bojowników o prawa seksualne, radykalnych feministek, fanatycznych ekologów – zwolenników kontroli populacji i aktywistów GLBTQ (gay, lesbian, bisexual, transgender and queer – gejów, lesbijek, biseksualistów, transseksualistów i osób niezdecydowanych, jakiej są płci), czyli Seksualnej Lewicy.

Choć każda z grup ma swoją własną agendę, łączy ich wspólny cel: absolutna wolność seksualna – więcej seksu, mniej dzieci. Zachęcają, by każdy szukał przyjemności seksualnej w dowolny sposób, samotnie lub z innymi, niezależnie od płci, wieku, statusu, preferencji partnerów. Obejmuje to także prostytucję oraz całkowitą wolność dla biznesu erotycznego, pod jednym warunkiem: zgody osób biorących w tym udział. Wszystko to bez strachu, wstydu czy dezaprobaty publicznej. Ponieważ całkowita wolność seksualna to prosta droga do rozprzestrzeniania się chorób wenerycznych, nieplanowanych ciąż i pozamałżeńskich dzieci, konieczna jest powszechna dostępność darmowej lub bardzo taniej antykoncepcji, aborcji i środków leczących choroby weneryczne i AIDS.

Aby zapewnić zmiany w postawach, potrzebne do zabezpieczenia ich celów i ukryć negatywne konsekwencje swej agendy, Seksualna Lewica nalega, by wszystkie dzieci, począwszy od pierwszego roku w szkole poddać tzw. wszechstronnej edukacji seksualnej, promującej eksperymenty seksualne, masturbację i agendę GLBTQ. Edukacja seksualna uczy dzieci, w jaki sposób posługiwać się prezerwatywami korzystać z antykoncepcji, pigułki „dzień po”, i promuje aborcję. Domaga się, by pozbawić rodziców opcji wycofania dzieci z udziału w tych programach, a nawet informacji o treści materiałów i prezentacji. Tak zwana wszechstronna edukacja seksualna nie jest wcale wszechstronna, ponieważ ignoruje lub przeinacza istotę czystości przedmałżeńskiej, wierności w małżeństwie. Zaprzecza też faktowi, że zaburzeniom tożsamości płciowej i powstawaniu skłonności homoseksualnych można zapobiegać, że możliwa jest zmiana orientacji seksualnej. Przemilcza zagrożenia zdrowotne – realne ryzyko chorób, bezpłodności, problemów psychologicznych i społecznych, będących konsekwencją promiskuityzmu seksualnego i aborcji.

Seksualna Lewica domaga się, by regulacje prawne podważające absolutną wolność seksualną zostały odwołane lub zostały uznane za gwałcące nowo wynalezione „prawa reprodukcyjne i seksualne”. Aby to osiągnąć, rewolucjoniści seksualni rekrutują media, stowarzyszenia profesjonalistów, biurokrację Narodów Zjednoczonych oraz przywódców politycznych, którzy mogą (ale nie muszą) być świadomi ich ostatecznych celów.

Dale O’Leary, amerykańska specjalistka od ideologii gender, autorka książki The Gender Agenda: Redefining Equality (Program gender – nowa definicja równości)całość artykułu: What’s Behind the War against Religion na blogu autorki: www.daleoleary.wordpress.com

Zmiana płci to mój życiowy błąd

„Witajcie. Nazywam się Walt Heyer i przeszedłem operację zmiany płci. Odkryłem, że poprawnie przeprowadzona psychoterapia może pomóc ludziom uniknąć poddania się niepotrzebnym zabiegom chirurgicznym. Próbuję przekonać ludzi, że psychoterapia jest o wiele ważniejsza dla osób zmagających się z zaburzeniami psychologicznymi niż oferowanie im operacji chirurgicznej, która może w rzeczywistości zrujnować im życie. Tak jak zrujnowała moje i rujnuje życie coraz większej liczby ludzi poddających się operacji zmiany płci. Ważna jest psychoterapia, pomagająca ludziom wyjść z ich zaburzeń urojeniowych, pomagająca im w uzdrowieniu, bez przechodzenia operacji chirurgicznej”.

Walt Heyer jako dziecko cierpiał na zaburzenie tożsamości płciowej, przebierał się w kobiece ubrania i nie chciał być chłopcem. Choć założył rodzinę, miał żonę i dzieci, całe życie czuł się nieszczęśliwy. Dlatego zdecydował się na operację zmiany płci. Psychiatra Paul Walker, po przeprowadzeniu diagnozy, potwierdził zasadność tej decyzji. Walt Heyer tak wspomina sytuację: „W moim przypadku ocena mojego problemu była zdecydowanie powierzchowna. Psychiatra nie zwrócił uwagi na przykład na to, że jako chłopiec byłem wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez dorosłych mężczyzn”. Jest to o tyle znaczące, że Paul Walker jest znany jako pionier diagnozy transseksualizmu. Jest odpowiedzialny za opracowanie standardów oceny, czy należy daną osobę poddawać operacji zmiany płci, czy też nie. O tym, że operacja niczego nie zmienia, niczego nie naprawia, Walt nauczył się w możliwie najgorszy sposób. Pozbawił się męskości, zrujnował życie żony i dzieci, jednak po ośmiu latach życia jako Laura Jensen zdecydował się powrócić do własnej płci. Dziś jest piętnowany przez środowisko transseksualistów, nazywany fałszywym transfobem. Jednocześnie mówi o tym, że otrzymuje setki listów od osób, które poddawszy się operacji zmiany płci, żałują tego kroku.

Strona internetowa Walta Heyera: www.sexchangeregret.com

Wyrzucony z pracy za gender

Czytelnik „Gościa Niedzielnego” 24-letni Tymoteusz Demski, anglista, został wyrzucony z pracy za cytowanie w prywatnej rozmowie wypowiedzi zamieszczonej na stronie internetowej tygodnika. Wraz z żoną, również anglistką, wyjechał do Szkocji za pracą. Znalazł ją w największym z tamtejszych banków. Wyrabiał 300 procent normy, podczas gdy niektórzy spośród jego współpracowników mieli problemy, żeby osiągnąć wymagane od nich minimum. A jednak to on został zwolniony. Dlaczego?

W przerwie na lunch, która formalnie nie należy do czasu pracy, bo też nie jest przez pracodawcę opłacana, rozmawiał z grupą kolegów i koleżanek z tego samego banku. Pytali go, jak mu się podoba w Szkocji. Odparł szczerze, że niektóre rzeczy mu się podobają, a inne nie. Wyraził przy tym obawę, że pedofilia zostanie uznana za jedną z orientacji seksualnych i zacytował przeczytaną na stronie „Gościa Niedzielnego” wypowiedź ks. prof. Dariusza Oko, który stwierdził, że na 1000 pedofilów 400 to homoseksualiści, a tylko jeden to ksiądz. (Tygodnik cytował też publikacje naukowe podające różne liczby, ale generalnie potwierdzające, że odsetek homoseksualistów wśród pedofilów jest stosunkowo wysoki). Wypowiedź Demskiego wzburzyła jego koleżankę, która – jak się okazało – jest biseksualistką. Krótko potem Polak dostał od szefostwa telefoniczną informację o zawieszeniu w obowiązkach. Okazało się, że na Demskiego poskarżył się także inny kolega – muzułmanin. Nie spodobała mu się wyrażona przed Polaka krytyka postulatu utworzenia w Wielkiej Brytanii trzech stref rządzących się muzułmańskim prawem szariatu. W sumie skutek był taki, że Demski został wyrzucony z pracy dyscyplinarnie. Oficjalny powód: poważna niesubordynacja. Tymoteusz w tej sytuacji planuje wrócić do Małopolski.

opracował ks. Dariusz Oko

PRZECZYTAJ TAKŻE: DLACZEGO GENDER JEST GROŹNE?

Zobacz także
Wolna niedziela
Jałmużna Wielkopostna

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.