WYDARZENIA

Etyka a samorząd

Nasze ludzkie życie toczy się w różnych społecznościach i wspólnotach. Życie społeczne jest wymogiem naszej natury, stąd mówimy, że człowiek z natury jest istotą społeczną.  Rozróżniamy wspólnoty naturalne i konwencjonalne, umowne.

Wspólnoty naturalne to przede wszystkim rodzina i naród, zaś podstawową wspólnotą konwencjonalną jest państwo, które jest organizacją życia społecznego wedle jakiegoś modelu ustrojowego, zwykle w ramach jakiegoś narodu. Mamy ustroje monarchiczne, republikańskie, demokratyczne. Dobre funkcjonowanie państwa zależy w znacznym stopniu od właściwego funkcjonowania administracji zarówno: rządowej, publicznej, jak i samorządowej, a zwłaszcza od przestrzegania norm etycznych przez urzędników administracji. Urzędnika obowiązują przepisy stanowionego prawa państwowego, którym podlega w sposób oczywisty, ale oprócz tych przepisów istnieją normy moralne, które obowiązują wszystkich ludzi. Są one zapisane w ludzkim sumieniu i w prawie Bożym: naturalnym i objawionym.

W niniejszym przedłożeniu pragnę poruszyć kilka wątków. Będą to: podstawowe zasady życia społecznego; kodeks etyczny pracownika samorządu, funkcje samorządu, samorządowiec a wspólnota oraz apostolstwo katolików świeckich.

  1. Ogólne zasady etyczne – Podstawowe zasady życia społecznego

Podstawowymi zasadami życia społecznego są: zasada personalizmu, zasada dobra wspólnego, zasada pomocniczości oraz zasada solidarności.

a) Zasada personalizmu głosi, że człowiek jest w tym świecie istotą  szczególną, która cieszy się wrodzoną godnością, która jest podmiotem praw i obowiązków.  Człowiek posiada godność naturalną, przyrodzoną i nadprzyrodzoną. Godność naturalna wynika z posiadania intelektu i woli. Człowiek poznaje zmysłowo-intelektualnie i dzięki temu tworzy kulturę, której działami są : nauka, sztuka, etyka i religia.  Człowiek sam determinuje się do działania; posiada wrodzoną wolność do podejmowania decyzji. Godność nadprzyrodzona wynika z faktu posiadania w sobie obrazu i podobieństwa do Boga, czyli z faktu dziecięctwa Bożego.  Człowiek jako osoba podmiot intelektualnego poznania i decyzji moralnych, nie powinien być nigdy traktowany jako rzecz, jako przedmiot. Nie może być nigdy środkiem do celu, ale zawsze celem.

b) Zasada dobra wspólnego głosi, że celem życia społecznego jest troska o dobro wspólne. Troska o dobro osobiste winna być zawsze podporządkowana trosce o dobro wspólne. Wedle nauki Soboru Watykańskiego II przez dobro wspólne należy rozumieć „sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i łatwiej własną doskonałość” (Konstytucja o Kościele w świecie współczesnym, nr 26). Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że dobro wspólne odnosi się do życia wszystkich i od każdego domaga się roztropności, a szczególne od tych, którym zostało powierzone sprawowanie władzy (KKK nr 1906). Katechizm stwierdza: „W imię dobra wspólnego władze publiczne są zobowiązane do poszanowania podstawowych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej. Społeczność powinna umożliwić każdemu ze swoich członków urzeczywistnienie swego powołania. W szczególności dobro wspólne polega na korzystaniu ze swobód naturalnych niezbędnych do rozwoju powołania ludzkiego: są nimi: prawo… do postępowania według słusznej normy własnego sumienia, do ochrony życia prywatnego oraz do sprawiedliwej wolności, także w dziedzinie religijnej” (KKK, nr.1907). W imię dobra wspólnego każda władza powinna zapewnić każdemu to, czego potrzebuje on do prowadzenia życia prawdziwie ludzkiego: wyżywienie, odzież, opiekę zdrowotną, pracę, wychowanie i kulturę, odpowiednią informację, prawo do założenia rodziny (por KKK, nr 1908). Władza  winna także zapewnić – przy użyciu godziwych środków – bezpieczeństwo społeczności i jej członkom (por KKK, nr 1909).

Władza jest sprawowana w sposób prawowity tylko wtedy, gdy troszczy się o dobro wspólne danej społeczności i jeśli do jego osiągnięcia używa środków moralnie dozwolonych. Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu. <Wtedy władza przestaje być władzą, a zaczyna się bezprawie”  (KKK, nr 1903)

c) Zasada pomocniczości wyraża się w postulacie, by społeczność wyższego rzędu nie ingerowała w wewnętrzne sprawy społeczności niższego rzędu, pozbawiając jej kompetencji, lecz raczej powinna wspierać ją w razie konieczności i pomóc w koordynacji jej działań z działaniami innych grup społecznych, dla dobra wspólnego ( por. Jan Paweł II, Centesimus annus”, nr 48).  Zasada ta postuluje decentralizację zarządzania i stoi na straży, by zbyt daleko posunięta interwencja państwa nie zagrażała osobistej wolności i inicjatywie organów niższego rzędu.  Zasada pomocniczości jest przeciwna wszelkim formom kolektywizmu. Wyznacza ona granice interwencji państwa w społeczności lokalne.

d) Zasada solidarności – bywa nazywana „miłością społeczną”, postuluje bowiem braterstwo ludzkie i chrześcijańskie. Jan Paweł II  przypomniał nam na Wybrzeżu, że solidarność oznacza działanie dla drugich i z drugimi a nigdy przeciw drugim. Katechizm Kościoła Katolickiego poucza, że solidarność przejawia się przede wszystkim w podziale dóbr i w wynagrodzeniu za pracę. Zasada solidarności zakłada  również wysiłek na rzecz bardziej sprawiedliwego porządku społecznego;  postuluje, by problemy społeczno-gospodarcze były rozwiązywane jedynie za pomocą różnych form solidarności: solidarności biednych, solidarności między bogatymi i biednymi, solidarności pracujących, solidarności między pracodawcami a pracownikami w przedsiębiorstwie, solidarności między narodami i ludami. Solidarność odnosi się nie tylko do dóbr materialnych, ale także, a nawet jeszcze bardziej –  do dóbr duchowych.

Za kard. Karolem Wojtyła, Janem Pawłem II, zasadę pomocniczości i solidarności można opisać w następujących punktach: 1. Tyle decentralizacji, ile tylko możliwe, tyle centralizacji, ile niezbędnie potrzeba. 2. Tyle odpowiedzialności za siebie jednostki i każdej kolejno mniejszej społeczności, ile tylko możliwe, tyle przekazywania odpowiedzialności społecznościom kolejno większym i państwu, ile niezbędnie potrzeba. 3. Gdziekolwiek jest to tylko możliwe, społeczność większa powinna wspierać mniejszą w jej odpowiedzialności za siebie, a nie odbierać jej tego. 4. Państwo powinno dążyć do federalizacji. 5. Prawo własności nie jest prawem absolutnym, lecz jedynie prawem w funkcji dobra wspólnego. 6. Mechanizmy rynkowe podporządkowane są dobru wspólnemu. 7. Wolność prasy nie upoważnia do produkowania tandety i pornografii. 8. Nie każda nierówność jest niesprawiedliwością. Niektóra wynika z natury (na przykład uzdolnienia), inna z wychowania. 9. Trzeba usuwać te nierówności, których eliminowanie leży w zasięgu naszych możliwości. 10. Należy pomagać szczególnie ludziom słabym. 11. Istnienie rozwarstwienia nie jest czymś niesłusznym. Między warstwami nie istnieje walka, lecz partnerstwo. 12. Społeczeństwo nigdy nie będzie doskonałe. Tak zaprezentowana etyka społeczna koncentruje uwagę na człowieku i na dobru wspólnym oraz sposobach jego osiągania. Realizacja tych zasad wymaga poszanowania „inności” drugiego człowieka: jego specyfiki, odrębności i autonomii.

  1. Kodeks etyczny samorządowca

Trzeba zauważyć, że nie ma jednego dokumentu, który jako „kodeks etyki” obejmowałby wszystkich pracowników samorządowych. Jednak wymagania tworzące system pracy w samorządzie są wymieniane w licznych ustawach i tworzą mocny fundament do tworzenia standardów zawodowych. Ustawa z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego -zawiera katalog głównych zasad funkcjonowania całej administracji w Polsce. Inny dokument to „Główny katalog wartości” obowiązujący wszystkich pracowników samorządowych, który znajduje się w ustawie z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych. Katalog ten obejmuje dbałość o wykonanie zadań publicznych oraz o środki publiczne z uwzględnieniem interesu publicznego i indywidualnych interesów obywateli, praworządność, sumienność, staranność, sprawność, bezstronność, jawność, dochowanie tajemnicy ustawowo chronionej, uprzejmość, życzliwość, zachowanie się z godnością, stałe podnoszenie umiejętności oraz kwalifikacji, jak również unikanie konfliktów interesów. Z kolei ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej formułuje wymogi dotyczące jawności i otwartości funkcjonowania urzędów. Choć sporządzona w Strasburgu 15 października 1985 r. Europejska karta samorządu terytorialnego zaledwie wspomina o osobach zatrudnionych w samorządzie, to nie ulega wątpliwości, że przedstawiony katalog wartości obowiązujący polskich pracowników samorządowych realizuje wymagania Europejskiego kodeksu dobrej administracji. Te przepisy prawa nie mają na celu udręczyć człowieka, ale ukazać sens jego działań. Urzędnik formuje osobowy wymiar człowieka i wydobywa ten wymiar na zewnątrz. Prawo stanowione ma wyrastać z prawa naturalnego. Jeśli nie jest zakotwiczone w prawie naturalnym, nie obowiązuje urzędnika w sumieniu.

Podejmując temat etyki w pracy samorządowej, należy wyjaśnić, że przedstawione dokumenty nie tworzą specjalnej etyki dla tego środowiska zawodowego. Każdy członek konkretnej grupy zawodowej pozostaje przede wszystkim człowiekiem, który winien zachowywać się zgodnie ze swoją osobową godnością. Może trzeba zatem mówić nie tyle o samej etyce zawodowej, ile o uczciwości człowieka w danym zawodzie i uczciwości urzędników w służbie dobra wspólnego. Na pewno należy szanować w sprawowaniu funkcji społecznej i samorządowej każdego człowieka jako wartość osobową niemającą żadnego zamiennika.

  1. Trzy funkcje samorządu

Samorządowi terytorialnemu przypisuje się trzy funkcje, które są źródłem etosu pracy samorządowca. Samorząd  jest czynnikiem stabilizacji społecznej,  demokratyzacji państwa oraz  szkołą aktywności społecznej.

Funkcja stabilizacyjna samorządu terytorialnego jest szczególnie ważna w wypadkach częstych zmian rządów w ustroju parlamentarnym, kiedy to do władzy dochodzi raz jedno ugrupowanie polityczne, to znowu inne, mając tendencje do dokonywania zmian w administracji. „Samorządy stawiają tamę tym tendencjom, bo ich władze pochodzą z wyborów lokalnych i miewają bezpośrednie oparcie na swoim terenie lub w swoim środowisku”. Samorządy terytorialne zapewniają demokracji oddolny i powszechny charakter. To właśnie na poziomie samorządu gminnego człowiek ma możliwość uczenia się gospodarowania i działalności społeczno-politycznej. Może wybierać władze gminne i powiatowe, a co więcej – zgłosić własną kandydaturę. Angażując się w życie polityczne, obywatel ma możliwość rozwijania umiejętności działania politycznego i uczenia się sztuki kompromisu w rozwiązywaniu różnych problemów społecznych. Autonomiczny samorząd stwarza przestrzeń, w której jest miejsce na aktywność społeczną mieszkańców i na realizację dobra wspólnego w taki sposób, w jaki jest ono w danej społeczności rozumiane. Samorząd to pewna forma władzy. Samorząd terytorialny dysponuje zatem władzą. Katolicka nauka społeczna często podkreśla, że sprawowanie władzy to nie tylko przywilej, lecz także obowiązki. Od radnych i pracowników samorządowych coraz częściej wymaga się znacznie więcej niż tylko działania zgodnego z prawem. Wymaga się od nich skutecznego działania, uczciwego postępowania i równego traktowania wszystkich. Pożądanymi cechami tych osób są: uczciwość, prawość, obiektywizm, bezstronność, jawność działania. Samorządowców nie powinien również cechować pęd do szybkiej kariery, ale raczej poczucie misji, służby dla dobra społeczności lokalnej.

  1. Samorządowiec a wspólnota

Punkt ten ukazuje związek, jaki zachodzi pomiędzy podmiotowością samorządowca a strukturą wspólnoty lokalnej, w której samorządowiec pracuje. Praca samorządowca ma podwójne znaczenie: z jednej strony jako członek konkretnej wspólnoty wykonuje określone działania na rzecz dobra wspólnego, z drugiej zaś sam doświadcza skutków swoich działań. Występuje jako podmiot i przedmiot zarazem. Do istoty bycia samorządowcem należy jego doświadczenie, w którym występuje jako podmiot wszelkich swoich działań, ale i sam siebie doświadcza w sposób wspólnotowy Konkretna jednostka samorządowa wskazuje na wielość osób, które do niej należą. Występuje jako zbiór osób, które zachowują swoją podmiotowość. Jednostka samorządowa nie jest rzeczą czy przedmiotem działań. To wielu ludzi, wiele podmiotów, które razem mieszkają i pracują wspólnie. W pracy samorządowca, na którego terytorium mieszkają różne podmioty ludzkie, należałoby się skupić na jakiejś wartości, która zasługiwałaby na nazwę dobra wspólnego. Dzięki tej wartości i relacji do niej ta faktyczna wielość ludzkich podmiotów miałaby świadomość, że stanowi określoną wspólnotę. Ta nowa relacja pozwoli otworzyć się ludziom na nowe zadania i istotne wymagania, jakie stawia sobie samorządowiec. To dobro powinno być godziwe. Powinno mieć charakter nadrzędny i odpowiadać podmiotowości osób. Dla nas, Polaków, dobro wspólne, któremu na imię „Polska” czy „ojczyzna”, kształtowało nieraz poszczególnych ludzi i całe pokolenia naszych rodaków. Miara trudu wkładanego w realizację dobra wspólnego, poświęcenia poszczególnych jednostek świadczyła i świadczy nadal o wielkości tego dobra, o jego nadrzędności. Problematyka dobra wspólnego stanowi centralne zagadnienie personalistycznej etyki społecznej. Pytanie o dobro wspólne prowadzi do pytania o człowieka. Personalizm polega na dostrzeganiu istoty społecznej człowieka.

Trzeba również przypomnieć, że jedną z głównych cech działania samorządu powinna być jawność, transparetność. Zaufanie społeczeństwa do władz lokalnych zwykle maleje na skutek braku jawności. W społeczeństwie demokratycznym społeczność lokalna ma prawo kontrolować samorządy, a radny jest odpowiedzialny przed całą społecznością lokalną w zakresie sprawowanej funkcji publicznej. Tym bardziej że głównym celem jego działalności jest interes publiczny i dobro społeczności lokalnej, którą reprezentuje i której sam jest jej członkiem. Społeczność lokalna ma prawo wymagać od radnych i pracowników samorządowych działania na podstawie prawa i zgodnie z prawem. Ma prawo wymagać działania kompetentnego w oparciu o znajomość przepisów prawa oraz rzetelnego, właściwego wydawania środków publicznych. Przestrzegania moralności w życiu publicznym nie ureguluje się jednak za pomocą ustawy. Żadne rozwiązanie prawne nie pomoże, jeśli ludzie nie będą mieli wrażliwości moralnej: poczucia winy w sytuacji postępowania niegodnego z zasadami moralnymi ani świadomości, że robią coś złego. Z satysfakcją należy odnotować, że powiększa się grono radnych i działaczy samorządowych, którzy przywiązują wagę do etyki.

Podsumowując tę część zauważamy że, podstawową zasadą katolickiej nauki społecznej jest wezwanie do budowania dobra wspólnego. Wszyscy jesteśmy powołani do służby dobru wspólnemu, do szukania tego, co łączy i jednoczy, wbrew temu, co dzieli. Wobec niepokojących zjawisk współczesnego świata trzeba nieustannie powtarzać, że bez oparcia o Dekalog, Ewangelię i prawo naturalne nie da się stworzyć uczciwego społeczeństwa myślącego kategoriami dobra wspólnego, żyjącego według reguły obowiązku względem innych ludzi, a nie tylko według reguły zaspokajania własnych egoistycznych żądz. Nie da się zahamować przestępczości, jeśli od dziecka nie będziemy uczyli ludzi bojaźni Bożej i szacunku dla przykazań Bożych. Jedynie bowiem szacunek dla Bożych przykazań stanowi naprawdę skuteczną podstawę szacunku dla prawa ustanowionego przez ludzi.

  1. Apostolstwo katolików świeckich

Powołanie ludzi świeckich należało do wielkich tematów Soboru Watykańskiego II. Do tego nauczania soborowego nawiązał po dwudziestu latach VII Synod Biskupów, obradujący w Rzymie w 1988 r., oraz ukazująca dorobek tego Synodu Adhortacja Apostolska Jana Pawła II „Christifideles laici”, zwana często „vademecum dla świeckich”. Naświetla ona wszystkie aspekty powołania i misji chrześcijan świeckich. Ten ważny dokument przekazuje nie tylko naukę o laikacie, ale wyznacza katolikom  świeckim program działania. Wymienia m. in. przymioty powołania ludzi świeckich.

Pierwszym przymiotem wspólnym wszystkim członkom Ludu Bożego jest przyjęcie chrztu świętego. Przez chrzest dokonuje się włączenie człowieka w Chrystusa i jego Mistyczne Ciało, którym jest Kościół. Dlatego chrześcijanin świecki to przede wszystkim człowiek ochrzczony. Chrzest jest źródłem sakralnego charakteru Ludu Bożego, do którego przynależą ludzie świeccy (ChL 10-11).

Drugi przymiotem jest uczestnictwo każdego chrześcijanina, w potrójnym urzędzie Chrystusa i Kościoła: urzędzie kapłańskim, prorockim i królewskim (ChL 14). Uczestnictwo to określa prawa i obowiązki każdego chrześcijanina w zakresie sprawowania kultu Bożego, nauczania i służby w szerzeniu Królestwa Bożego oraz pewnego wpływu na działalność instytucji kościelnych poprzez wyrażanie opinii, kształtowanie zwyczajów kościelnych i chrześcijańskiego stylu życia.

Z tego potrójnego uczestnictwa w urzędzie Chrystusa i Kościoła wywodzi się trzecia cecha powołania wiernych – posłannictwo w Kościele i w świecie, czyli to wszystko, co określamy mianem apostolstwa. Posłannictwo to laikat wypełnia na sposób właściwy ludziom świeckim (ChL 15).

Warto również zauważyć, że nauczanie soborowe podaje dwie cechy wyróżniające ludzi świeckich spośród innych członków Kościoła. Stanowią one specyficzne przymioty ludzi świeckich, jakby swoistym „charakterem świeckim” (KK 31; ChL 9). Na ten świecki charakter powołania ludzi świeckich składają się: Boże powołanie do pozostania w świecie, bo tam ich Bóg powołuje, oraz uświęcenie świata od wewnątrz jego struktur. Konstytucja dogmatyczna o Kościele opisuje to w następujący sposób: „zadaniem ludzi świeckich, z tytułu właściwego im powołania, jest szukać Królestwa Bożego, zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli  Bożej. Żyją oni w świecie, to znaczy pośród wszystkich razem i poszczególnych spraw i obowiązków świata, i w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i społecznego, z których niejako utkana jest ich egzystencja. Tam Bóg ich powołuje […] aby przyczyniali się do uświęcenia świata” (KK 31). W ten sposób Sobór Watykański II, a za nim adhortacja apostolska Christifideles laici naucza nie  tylko o tym, że świeccy chrześcijanie mają właściwe im powołanie i że  jest to powołanie dane  od Boga, ale ukierunkowane ku światu (KK 31; ChL 15).

Ludzie świeccy z tytułu Bożego powołania pozostają w świecie, w przeciwieństwie do kapłanów i zakonników, którzy na mocy Bożego powołania jakby „wychodzą ze świata”. Pozostawanie ludzi świeckich w świecie nie jest dziełem przypadku czy braku powołania do spraw wyższych. Jest to działanie zaplanowane i zamierzone przez Boga. Ten świecki stan życia zakłada określoną rolę w Kościele i w świecie. Wskazuje też na odpowiednia pozycję w sprawach doczesnych. Ludzie świeccy nie żyją wyłącznie dla rzeczywistości transcendentnej. Pozostawanie w świecie polega na życiu w zwykłych warunkach życia społecznego, rodzinnego i zawodowego. To wszystko kształtuje ich psychikę oraz ma wpływ na typ religijności człowieka świeckiego. Ludzie świeccy poprzez pracę zawodową i zaangażowanie gospodarcze i społeczno-polityczne wchodzą głęboko w sprawy doczesne i jako ludzie ochrzczeni chrystianizują świat. Ludzie świeccy, na mocy specyficznego powołania, uświęcają świat od wewnątrz – uświęcają od wewnątrz życie rodzinne, ekonomiczne, polityczne, społeczne itd. W tym sensie uświęcanie świata jest w swojej istocie głównie  dziełem ludzi świeckich. Dlatego Konstytucja dogmatyczna o Kościele, powołując się na List do Diogneta (KK 38, przyp. 9), stwierdza: „czym dusza jest w ciele, tym niechaj będą w świecie chrześcijanie”. Aktualne uwarunkowania wskazuj na potrzebę realizowania tej zasady w dzisiejszym świecie.

Ludzie świeccy, w sposób szczególny ukierunkowani ku światu, stanowią pomost łączący Kościół ze światem. Tylko przez ten pomost może słowo Boże i świadectwo życia chrześcijańskiego dotrzeć do ludzi z różnych grup społecznych. Bez ludzi świeckich byłby niezdolny do pełnienia swojej zbawczej misji wobec świata.

Kończąc trzeba pamiętać, że chrześcijanie świeccy znajdują się na najbardziej wysuniętym przyczółku życia Kościoła. To oni znajdują się tam, gdzie Kościół styka się z niewierzącym światem. Od ich świadomości, że nie tylko przynależą do Kościoła, ale są Kościołem, i od ich zaangażowania w sprawy Kościoła i świata zależy apostolski sukces.

Zakończenie

W ramach zakończenia przytoczmy słowa, które Jan Paweł II wypowiedział w Starym Sączu 16 czerwca 1999 roku, podczas kanonizacji bł. Kingi: „Dzisiejszy świat potrzebuje świętości chrześcijan, którzy w zwyczajnych warunkach życia rodzinnego i zawodowego podejmują swoje codzienne obowiązki; którzy pragnąc spełnić wolę Stwórcy i na co dzień służyć ludziom, dają odpowiedź na przedwieczną miłość. Dotyczy to również takich dziedzin życia, jak polityka, działalność gospodarcza, społeczna, prawodawcza. Niech i tu nie brakuje ducha służby, uczciwości, prawdy, troski o dobro wspólne – nawet za cenę wielkodusznej rezygnacji ze swego, na wzór św. Kingi (patronki samorządowców). Niech i w tych dziedzinach nie zabraknie świętości, którą zdobywa się przez kompetentne, służebne działanie  w duchu miłości Boga i bliźniego”.

Ks. Biskup Ignacy Dec – Kodeks etyczny pracowników administracji samorządowej – wystąpienie podczas I Forum Samorządowego Diecezji Świdnickiej – Wałbrzych „Stara Kopalnia” – 12 grudnia 2015 r.

Na podstawie: swidnica.gosc.pl

ZOBACZ RELACJĘ Z FORUM

– ŚWIDNICKI GOŚĆ NIEDZIELNY

Zobacz także
By to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię
Krzyż jest pochodnią
Komentarze (1)
  • Akcja Katolicka Wrz 13,2016 z 06:44

    […] Poprzednie takie spotkanie odbyło się wiosną br. w „Starej Kopalni” w Wałbrzychu (zobacz materiał z tego wydarzenia na portalu AKCJA). II Forum Samorządowe odbędzie się w Kamieńcu Ząbkowickim w sobotę 24 września 2016 r. – […]

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.