NAMYSŁY

Chrystus chce, abyśmy szli z podniesioną głową

„Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi. I przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”.

I mówił do nich: „Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.”Dzisiejsza Ewangelia to preludium późniejszego, uroczystego rozesłania: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15).

Tym bardziej ten fakt utwierdza w przekonaniu, że ta perykopa to swoista instrukcja. Wydaje się, że Jezusowe wezwanie w pierwszej kolejności jest adresowane do: papieża, biskupów, księży, diakonów. Ale nie tylko do nich! Ci mają być animatorami / kapitanami innych we wspólnej misji. Jak prowadzić wojnę z wykorzystaniem jedynie zwierzchnika sił zbrojnych, generałów i oficerów? Jak zbudować drużynę piłkarską z trenera, selekcjonera i kapitana?  Po rozesłaniu „Dwunastu” (Mk 6,7) Jezus wyznacza jeszcze innych „siedemdziesięciu dwu” (por. Łk 10,1). Tymi siedemdziesięcioma dwoma wysłanymi byli najprawdopodobniej wszyscy ci, których zebrał do tej pory, lub przynajmniej wszyscy ci, którzy byli gotowi zaangażować się w Jego misję. Jezus wysyła zatem wszystkich. Również laików! Tylko z nimi możemy stworzyć wielką armię, drużynę.

Perykopa Mk 6,7-13 to swoista instrukcja obsługi dla posłanych – tj. wszystkich chrześcijan. Co w niej jest zapisane? Ewangelia używa tylko jednego słowa na określenie tego, co apostołowie mieli głosić ludziom: („aby się nawrócili” – por. wzywali do nawrócenia – Mk 6,12), podczas gdy długo rozwodzi się nad sposobem, jak mają głosić. Mówi: „Idźcie obuci w sandały” (Mk 6,9). Co to znaczy: „Obuci w sandały”, „Miejcie na nogach buty”? Apostołowie nie mieli problemu ze zrozumieniem tego znaku. Nam daje odpowiedź Biblia. Być bosym to być w żałobie, zbolałym, zhańbionym, tchórzliwym. „Dawid tymczasem wstępował na Górę Oliwną. Wchodził na nią płacząc i mając głowę zasłoniętą. Szedł boso. Również wszyscy ludzie, którzy mu towarzyszyli, zasłonili swe głowy i wstępując na górę płakali.” (2Sm 15,30)/ żałoba, ból „[…] tak król asyryjski uprowadzi jeńców z Egiptu i wygnańców z Kusz, młodych i starych, nagich i bosych, i z obnażonymi pośladkami – na hańbę Egiptu.” (Iz 20,4), „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!” (Łk 15,22)/ hańba, nędza „mając zawoje na głowach i sandały na nogach, nie będziecie narzekać ani płakać.” (Eze 24:23 BTP)/ narzekanie, zrzędliwość, rozpacz.

Być bosym to być w żałobie, zbolałym, zhańbionym, tchórzliwym, zrzędliwym. Jezus nie chce reprezentacji zrzęd, żałobników. Nie chce antyreklamy! Jezus prowadzi doskonały PR oparty na prawdzie! Chrystus chce, abyśmy posłani do świata (tj. chrześcijanie) szli z podniesioną głową, niczym zwycięzcy, z dumą, glorią na obliczach, z poczuciem autorytetu / siły W CHRYSTUSIE, która jest mocniejsza niż jakikolwiek bagaż słabości, kompleksów czy grzechów, a z którym dane jest nam żyć! Jezus instruuje nas, żeby powołując się na Ewangelię (tj. na Niego) nie zrobić Mu najzwyklejszego w świecie (wybaczcie za kolokwializm) OBCIACHU przed ludźmi.

Jezus instruuje nas, żebyśmy nie zrobili mu obciachu! Chrystus nas wzywa, byśmy szli, „obuci w sandały”, z dumą i autorytetem ukonstytuowanym w Nim głosili Ewangelię światu.

Ks. Jacek Międlar – rozważanie „Ewangelia bez obciachu” – areopagblog.com – 02.12.2015
Zobacz także
Wychowywać do prawdy
Adwent musi mieć swój rytm i swoje tempo

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.