WYDARZENIA

Więcej wiary, więcej wolności!

Trwa wielka kulturowa walka o osłabienie, a może nawet – o zburzenie chrześcijańskich fundamentów Europy. Widać to w polityce państw, decyzjach władz, próbach osłabiania autorytetu Kościoła Katolickiego, w modzie na uczenie dzieci w genderowych klimatach. A teraz jeszcze na konkursach piosenkarskich… To smutny i bezprawny atak na to, co Europę ukształtowało, co legło u jej podstaw. Ale wierzę, że nie jest jeszcze tak źle, byśmy nie zdołali odwrócić tej tendencji. Polacy nie poddali się ideologii komunizmu i ufam, że nie dadzą sobie też zaaplikować mody, jaką szerzą dziś środowiska lewicowe i lewackie. Ta moda – zapewniam – jak każda inna, wkrótce przeminie.

ROZMOWA Z DAWIDEM JACKIEWICZEM – POSŁEM NA SEJM RP

I KANDYDATEM NA POSŁA DO PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO Z LISTY PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

Polityka coraz liczniejszej grupie ludzi kojarzy się z czymś bardzo złym, wręcz do szpiku kości zepsutym i nie wartym poświęcenia. Pan jednak jest politykiem i to od wielu lat. Co więcej teraz zamierza Pan zostać politykiem europejskim. Co Pana motywuje do tego typu zaangażowania?

To, co każdego uczciwego polityka – chęć zmiany świata na lepsze. I chęć utrzymania tego, co dobre. W Parlamencie Europejskim tworzy się prawo, nowe przepisy, które wpływają później na politykę krajową. Aktywni i skuteczni europosłowie to gwarancja dbałości o to, aby regulacje europejskie nie lekceważyły i nie uderzały w nasze, polskie interesy.  Po blisko dwudziestu latach aktywnej pracy w polityce krajowej posiadłem wiedzę i doświadczenie, które jest niezwykle potrzebne do działania w Parlamencie Europejskim. Jednak o tym czy rozpocznę tam pracę zadecydują wyborcy bo to do nich należy wskazanie swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Mam nadzieję że postawią na tych, którzy  mają odwagę bronić polskiej racji stanu, na tych którzy idą do Parlamentu Europejskiego bez kompleksów i nie dla prestiżu, lecz po to aby twardo negocjować dobre dla Polski rozwiązania prawne.

Proszę wybaczyć, ale jeszcze raz wywołam kwestię „skojarzeń”. Unia Europejska jawi się bardzo często jako system konstruowany tak, >> jakby Boga nie było << – nawiązując do słów Świętego Jana Pawła II. Jak jest – wg Pana – w rzeczywistości?

Trwa wielka kulturowa walka o osłabienie, a może nawet – o zburzenie chrześcijańskich fundamentów Europy. Widać to w polityce państw, decyzjach władz, próbach osłabiania autorytetu Kościoła Katolickiego, w modzie na uczenie dzieci w genderowych klimatach. A teraz jeszcze na konkursach piosenkarskich… To smutny i bezprawny atak na to, co Europę ukształtowało, co legło u jej podstaw. Ale wierzę, że nie jest jeszcze tak źle, byśmy nie zdołali odwrócić tej tendencji. Polacy nie poddali się ideologii komunizmu i ufam, że nie dadzą sobie też zaaplikować mody, jaką szerzą dziś środowiska lewicowe i lewackie. Ta moda – zapewniam – jak każda inna, wkrótce przeminie.

Schodząc na krajowy i lokalny poziom poruszę bardzo ważną dla katolików sprawę. Mam na myśli nasze świątynie. W Diecezji Świdnickiej jest olbrzymie nagromadzenie zabytkowych kościołów, kaplic i klasztorów. W ostatnich latach parafie, zakony i instytucje kościelne pozyskują środki unijne na renowacje tych obiektów. Jest to jednak wciąż kropla w morzu potrzeb. Jak Pan zapatruje się na kwestię zwiększenia pomocy finansowej dla instytucji kościelnych pod kątem restaurowania i utrzymania tych bezcennych zasobów. Chodzi przecież nie tylko o budynki, ale i o dzieła sztuki – dla wiernych stanowiące przedmiot kultu, dla ogółu ludzi – piękne przedmioty o wartości historycznej.

Dodam, że chodzi jeszcze o coś więcej. Te skarby kultury należy wesprzeć planami turystyki, połączeniem tych istnych pereł w sieci, wsparciem szlaków tematycznych, wypromowaniem ich, konsekwentnym działaniem ponad podziałami. Widzę tu dużą szansę dla regionu, bo zgromadzono tu zabytki o europejskim i światowym znaczeniu. Oczywiście finanse na renowację obiektów sakralnych są potrzebne i o pozyskiwanie ich zamierzam walczyć. Przed laty byłem wiceprezydentem Wrocławia i między innymi odpowiadałem właśnie za ochronę zabytków. Dzięki temu wiem jak ciężko jest właścicielom i gospodarzom tych miejsc samodzielnie zmierzyć się z ogromem  wydatków związanych z renowacją i konserwacją dzieł sztuki architektonicznej. To wyzwanie wymaga wsparcia ze strony środków samorządowych, państwowych a nawet europejskich. Tym bardziej że mówimy nie tylko o miejscach zapierającej dech sztuki i architektury, ale to też miejscach szczególnych dla naszej historii, państwowości i wiary. Przez wzgląd na naszą przeszłość – dziś musimy o nie dbać dla siebie i dla przyszłych pokoleń.

Jesteśmy świadkami swoistej „wojny cywilizacji”. Chrześcijaństwo, na fundamencie którego budowano Europę, w tym Polskę, jest obecnie nie tylko kontrowane, ale atakowane przez różne siły ideologiczne. Często mają one pieniężne zastrzyki w walucie „euro”. Czy jest nadzieja na zmianę tej sytuacji, aby chrześcijanie mogli równoprawnie występować w debacie publicznej?

Trzeba poszerzać i wspierać ośrodki katolickie uczestniczące w debacie publicznej. Wszyscy odpowiadamy za wolność rynku medialnego. Jestem przeciwny biernemu narzekaniu. Musimy świadczyć o naszej postawie i naszych wartościach – czynem. Kupujmy wolną, niezależną prasę. Słuchajmy może niemodnych w opinii wiodących mediów, ale za to – wiarygodnych stacji radiowych. Nie przykładajmy się do popularyzowania haniebnych treści. Bądźmy konsekwentni, nie popierajmy polityków jawnie sprzeciwiających się społecznej nauce Kościoła. Nawet jeśli pozornie są sympatyczni i przekonywujący. Odważnie mówmy, że jesteśmy chrześcijanami, katolikami, nie pozwalajmy aby wmawiano nam że to przejaw zaściankowości.  Więcej wiary, więcej wolności!

Diecezja Świdnicka to mniej więcej obszar byłego województwa wałbrzyskiego. Jednym z palących problemów społecznych jest tu bezrobocie i odpływ młodych ludzi poza region lub nawet poza granice Polski. Podcina to niejako skrzydła tym, którzy tutaj chcą budować przyszłość rodzin i swoje inicjatywy. W czym upatruje Pan szans na odwrócenie tych bardzo niekorzystnych tendencji?

Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której główne szlaki komunikacyjne Europy ominą ten region! A tak stanie się, jeśli nie zadbamy o budowę dróg ekspresowych. Należy doprowadzić do budowy drogi ekspresowej S3, biegnącej przez Dolny Śląsk na trasie ze Skandynawii aż po Adriatyk. W nowym budżecie Unii Europejskiej na lata 2014-2020 musimy pamiętać też o drogach, które są istotne dla komunikacji wewnątrz naszego regionu. Najważniejszą taką inwestycją będzie budowa nowej drogi przysudeckiej, która może stać się szansą na rozwój najuboższych obszarów naszego województwa. Dziś kluczem do sukcesu jest mobilność i otwarcie na dobre nowe inwestycje. Trzeba jednak pamiętać że szanse uporania się z problemem bezrobocia, katastrofalną sytuacją demograficzna, ucieczką młodych Polaków poza granice kraju zależą od skuteczności decyzji podejmowanych przez władze publiczne. W przyszłym roku wybory parlamentarne, trzeba wreszcie odsunąć od władzy tych którzy potrafili jedynie podnosić podatki a konsekwencje swoich błędnych decyzji, rozrzutności i nieudolności przerzucać na obywateli, na podatników. Musimy mieć szansę rozwinąć skrzydła. Mamy zdolności. Jesteśmy pracowici. Mamy potencjał. Poradzimy sobie.  

Jest Pan znany ze swoich konserwatywnych poglądów w kwestii statusu rodziny. Otwarcie przyznam, że cieszy mnie, iż ktoś o takich poglądach reprezentuje mnie w Sejmie i chce być moim przedstawicielem w Parlamencie Europejskim. Proszę o kilka zdań na ten temat i może choć jedno o swojej rodzinie…

O swojej rodzinie powiem tylko tyle, że jest wspaniała i kochająca się! Mamy z żoną dwoje dzieci i bardzo cenimy sobie prywatność życia rodzinnego, dlatego też w tym obszarze stronimy od mediów. Zaś co do moich poglądów – przypominam,  że warunkiem naszej integracji z Unią było prawo do zachowania własnej odrębności oraz tożsamości narodowej i religijnej. Nie tylko sprzeciwiam się wszelkim eksperymentom -propagowanym głównie przez środowiska lewicowe – ingerującym w sferę obyczajowości, moralności czy też wychowywania lub edukowania dzieci, ale też bronię jednocześnie pierwotnej umowy Polski z Unią Europejską: razem, ale zachowując tradycję i szanując nasze przywiązanie do tradycyjnych wartości. Nawet najdalej posunięta tolerancja względem mniejszości nie może być krzywdząca i destrukcyjna, niszcząca dla większości. Musimy mieć prawo pozostać wierni swojej wierze, tradycji i wartościom. A jedną z najważniejszych wartości jest i zawsze będzie dla mnie – właśnie rodzina.

Jestem wdzięczny za naszą rozmowę i mam nadzieję, że na niwie Europy Ojczyzn będzie Pan dobrze służył Polsce. Tego Panu szczerze życzę!  

Dziękuję serdecznie. I gorąco apeluję o udział w wyborach 25 maja. Oddajcie Państwo swój głos na kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, na tych którzy nie boją się zdecydowanie zabiegać o nasze interesy w Europie, nie ulegają żadnemu lobby i nie zmieniają poglądów z powodów koniunkturalnych. Są wierni wartościom chrześcijańskim, rozumieją na czym polega polska racja stanu i nie wstydzą się swojego patriotyzmu. Mam nadzieje że zarówno ja jak i moje koleżanki i koledzy z listy Prawa i Sprawiedliwości zapracowaliśmy na Państwa zaufanie. Będzie to dla mnie ogromny zaszczyt i wielkie zobowiązanie jeśli poprą Państwo moją kandydaturę do Parlamentu Europejskiego. Państwa wybór 25 maja naprawdę ma wpływ na to, jak za kilka lat będzie wyglądała nie tylko Polska, ale i Europa.

Z Dawidem Jackiewiczem – posłem na Sejm RP i kandydatem na posła do Parlamentu Europejskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości – rozmawiał Krzysztof Kotowicz 

Dawid_Jackiewicz_baner

www.dawid.jackiewicz.pl

Zobacz także
Ratujmy Asię Bibi!
Odpust Patrona Diecezji Świdnickiej
Komentarze (1)
  • Zmiana | Zabkowice4YOU Maj 20,2014 z 10:47

    […] że jako europoseł będzie dobrze reprezentował Polskę. O mojej decyzji przesądzają poglądy i deklaracje Dawida Jackiewicza, ale i jego wiarygodność. Wszystkich moich Znajomych nie tylko […]

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.