WYDARZENIA

Ratujmy BOŻE NARODZENIE przeżywając je do głębi (3)

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia już minął, a za kilka dni zakończy się także zwyczajowo obchodzony w Polsce i nieco dłuższy czas utrwalający przeżycia związane z pamiątką Narodzenia Jezusa. Może właśnie z takiej perspektywy warto spojrzeć na znaczenie Świąt Bożego Narodzenia, aby ich duchowa głębia umocniła naszą wiarę. Być może za niecały już rok jeszcze lepiej przeżyjemy te dni. Finalizujemy lekturę pasjonującego tekstu ks. prof Tadeusza Fitycha – dzisiaj część 3 i ostatnia.  

MINI LEKSYKON – BOŻE NARODZENIE

IMIĘ JEZUS – kiedy św. Józefowi anioł ukazał się we śnie, zakomunikował mu także imię »Jezus« (w j. hebr. „Joschuah’), jakie należało nadać Synowi Bożemu. Słowo to znaczy – „Bóg jest z nami”. Odzwierciedla się w nim imię Trójjedynego Boga – JAHWE, które nie powinno być w ogóle wypowiadane. Należy tu podkreślić, że w starożytnym Izraelu, aż jedna trzecia chłopców otrzymała to imię.

TOŻSAMOŚĆ I MISJA JEZUSA – znajduje wiele biblijnych określeń, są to m. in.: orędownik (1 J 2,1); Baranek Boży (J 1,29); Zmartwychwstanie i Życie (J 11,25); Sędzia żywych i umarłych (Ap 10,42); Pan Panów (1 Tym 6,15); Mąż cierpienia (Iz 53,3); głowa wspólnoty Kościoła (Ef 5,23); mistrz (Mt 8,19); Świadek wierny i wiarygodny (Ap 3,14); skała (1 Kor 10,4); Najwyższy Kapłan ( Hbr 6,20); brama (J 10,9); żywa woda (J4,10); Chleb Życia (J 6,35); Król królów (1 Tm 6,14); Alfa i Omega ( Ap 22,13); Prawdziwy krzew winny (J 15,1); Namaszczony (Dan 9,25); Nauczyciel (J 3,2); Święty Boży (Mk 1,24); Pośrednik (1 Tm 2,5); Umiłowany (Ef 1,6); Odrośl (iż 11,1); Światło świata (J 8,12); Obraz niewidzialnego Boga (Kol 1,15); Słowo (J 1,1); Kamień węgielny (Ef 2,20); Zbawiciel (J 4,42); Sługa (Mt 12,18); Początek i koniec wiary (Hbr 12,2); Wszechmogący (Ap 1,8); Lew z pokolenia Judy (Obj 5,5); Książę Pokoju (Iz 9,5); Oblubieniec (J 3,16); Emanuel – „Bóg z nami” (Iz 7,14); Amen (Obj 3,14).

JEZUS A DZIEJE ŚWIATA – Chrystus narodził się w Betlejem Judzkim. Jest bowiem jeszcze Betlejem, leżące w Galilei, w pobliżu Nazaretu (12 km na północ). Od momentu Jego narodzin liczymy nie tylko upływający czas. Sam Jezus jest dominującą postacią kultury zachodniej. Etyka i sztuka, nauka, polityka i gospodarka zostały naznaczone i przemienione przez chrześcijański sposób myślenia i wartościowania. Nie tak dawno przebadano zasoby Amerykańskiej Biblioteki Kongresu pod kątem największej osobistości. Poprzez imponującą liczbę 17.239 tytułów książek Jezus znalazł się na czele tej listy.

Oto, związane z osobą Jezusa, wypowiedzi osobistości – w tym również i naukowców – które wpłynęły na bieg dziejów świata: I.) – „Jezus jest dominująca postacią dziejów kultury zachodniej, aż do XX wieku” (Jaroslav Pelikan, historyk uniwersytetu w Yale. II.) – „Chrystus jest mową wieczności, przełożoną na słowa czasu” (Martin Luther King, amerykański obrońca praw człowieka). III.) – „ Wpływ Jezusa na dzieje ludzkiej historii nie znajduje żadnej paraleli” (Newsweek). IV.) – „Gdyby Jezus się nie urodził, to świat by już upadł, szatan zniszczył by go do reszty” (Otfried von Weissenburg, katolicki teolog i poeta). V.) – „Kto ma Chrystusa, ma wszystko” (Marcin Luter). VI.) „Bez światła Jezusowej nauki, nie wiedzielibyśmy czym tak naprawdę, jest życie, śmierć i Bóg, ani kim jesteśmy my sami” (Błażej Pascal, francuski filozof, matematyk i fizyk). VII.) – „Aleksander Wielki, cezar i ja, posługując się przemocą utworzyliśmy wielkie imperia, a po naszej śmierci nie mieliśmy żadnego przyjaciela. Chrystus na miłości zbudował swoje królestwo, i także dzisiaj wiele milionów ludzi w dobrowolny sposób oddaje za Niego swe życie” (Napoleon Bonaparte, cesarz). VIII.) – „Chrystus jest w szczególny sposób powiązany z każdym człowiekiem, bez wyjątku, także i wówczas kiedy człowiek nie ma tej świadomości” (św. Jan Paweł II).

DZIECIĄTKO JEZUS – początkowo Dzieciątko Jezus (wł. Santo Bambino) było w uroczysty sposób przyodzianą figurką (nb. często przedstawianą jako piękna dziewczynka), którą w okresie Świat Bożego Narodzenia kładziono na głównym ołtarzu (w tym nurcie rozwinęła się okresie kontrreformacji m.in. pobożność Praskiego Jezulatka (wł. Gesú Bambino di Praga). Dziecięca wiara w Dzieciątko Jezus przynoszące prezenty powstała z chwilą, kiedy dzieci uczestniczące w bożonarodzeniowych misteriach i procesjach przebierano za anioły i określano mianem „Dzieciątka Jezus”. Marcin Luter przeciwstawił Dzieciątko Jezus św. biskupowi Mikołajowi, ale dopiero od 1635 r. przeniesiono praktykę, tego wyrazu miłości wzajemnej w postaci obdarowywania się prezentami (kultury nieba) z dnia 6 grudnia na Boże Narodzenie. W Polsce czyniono to zazwyczaj – już na zakończenie wieczerzy wigilijnej.

WIECZERZA WIGILIJNA – ma głęboki charakter liturgii domowej i zarazem katechetyczny (nota bene polska jej wersja nie ma odpowiednika w żadnym innym narodzie Europy). Przyjęła się w Polsce w wieku XVIII, a stała się powszechną tradycją w wieku XX. Stół zaścielał biały obrus, przypominający ołtarz i pieluszki Pana, pod 7 nim układano siano – dla przypomnienia sianka, na którym spoczywało Boże Dziecię. Do dzisiaj, na wigilijnym stole ustawiamy również krzyż i świecę, kładziemy Pismo Święte i opłatki. Tradycja zachęca, aby pamiętając o obecności Jezusa w każdym człowieku, a zwłaszcza w ubogich i samotnych, przygotować jedno miejsce wolne. Obok już wspomnianych, symbolizuje ono także osoby zmarłe (wierzono bowiem, że w tajemnicy świętych obcowania dusze naszych bliskich w tak uroczystej chwili przeżywają radość Bożego Narodzenia wraz z nami, jaki też i te z którymi nie możemy być razem wigilijnej wieczerzy. Na znak dany z nieba – poprzez pojawienie się pierwszej gwiazdy – zapalamy święcę, która rozpoczyna domową modlitwę. Najważniejszym momentem jest odczytanie Ewangelii o Bożym Narodzeniu. Powinien to uczynić ojciec lub inny – godny – reprezentant rodziny.

Na znak przyjęcia Miłości Wcielonej należy się pomodlić za wszystkich (nie wykluczając nawet wrogów i nieprzyjaciół), np. w formie tzw. modlitwy powszechnej praktykowanej w czasie Eucharystii. Następnie na znak miłości wzajemnej dokonuje się łamanie się opłatkiem, dziękowanie sobie nawzajem za otrzymane dobra i wypowiadanie życzeń. Przed samym posiłkiem wypowiadana jest modlitwa błogosławieństwa potraw. W czasie wigilii dawano tylko potrawy postne, w liczbie nieparzystej, ale tak różnorodne, by były wszystkie potrawy, jakie się zwykło dawać w ciągu roku. Bez celebracji nie ma świętowania, dlatego po wieczerzy ma miejsce wspólnotowy śpiew kolęd i pastorałek.

OPŁATEK – (od łac. oblatum – oznaczającego dar ofiarny) nazywany jest też świętym chlebem. Jest to chleb przaśny, czyli niekwaszony, zbliżony do tego jaki Jezus używał przy Ostatniej Wieczerzy. Ten sposób wypieku był praktykowany w czasach biblijnych i zachował się w Kościele do dzisiaj. Nie mniej dzisiaj chleb ten jest znacznie bielszy, cieńszy i delikatniejszy. Opłatek jest symbolem Eucharystii, Chleba anielskiego, który podczas celebrowanej Pasterki przyjmują wszyscy uczestnicy mszy św.. Tak więc Chrystus narodzony jednoczy wszystkich swoich wyznawców. Opłatek, być może, pochodzi od eulogów pierwszych wieków, czyli od chlebów błogosławionych w czasie Mszy świętej, jak to jest w zwyczaju jeszcze dzisiaj u prawosławnych. Opłatkiem dzielimy się podczas Wieczerzy Wigilijnej na znak pojednania, miłości wzajemnej i pokoju, składając życzenia i wybaczając urazy. W przeszłości, na polskiej wsi opłatkiem dzielono się również z żywym inwentarzem.

DWANAŚCIE POTRAW – na wigilijnym stole znajduje się ich aż tyle na znak z jednej strony pełni, a z drugiej fundamentów żywego Kościoła postrzeganych w kolegium dwunastu Apostołów.

CHOINKA (niem. Christbaum) – jest to zwyczaj dawny, pochodzący jeszcze z czasów pogańskich. Był on rozpowszechniony zwłaszcza wśród ludów germańskich. W dniach przesilenia: zimy i nocy, kiedy to dnie stawały się coraz dłuższe, zawieszano u sufitu mieszkań gałązki: jemioły, jodły, świerku czy sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Pierwsze bożonarodzeniowe choinki (w obecnym tego słowa znaczeniu) zaczęto przystrajać na początku XVII w., na francusko-niemieckim pograniczu. Na początku XIX w. rozpowszechniły się one w Niemczech i Austrii oraz na ziemiach polskich zaboru pruskiego i austriackiego. W sumie choinka przyszła do nas wraz z dynastią saską, wypierając wcześniejszy zwyczaj – strojenia domów zielonymi gałązkami, tzw. podłaźniczkami. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął jako zapowiedź i znak oraz jako typ i figurę Jezusa Chrystusa. On był dla rodzaju ludzkiego prawdziwym rajskim drzewem żywota. Na drzewie krzyża dokonał On naszego zbawienia. Na zielonym drzewku (zarazem symbolu nieśmiertelności) zawieszamy światła, gdyż Chrystus wielokrotnie nazywał siebie światłem. Zawieszamy na nim także łakocie i ozdoby, aby w ten sposób przypomnieć dobrodziejstwa odkupienia. Do dzisiaj, zwyczaj ten rozpowszechnił się już niemalże na całym świecie. W święta Bożego Narodzenia wystawia się choinki w kościołach i w domach rodzinnych, na placach, a także w różnych miejscach publicznych. Są one przystrajane specjalnymi ozdobami – bańkami lub bombkami, 8 papierowymi łańcuchami, figurkami, słodyczami, owocami itp.. Z reguły są one również oświetlane za pomocą świec lub lampek elektrycznych. W wigilię pod choinką składa się pakunki z prezentami.

BOMBKI CHOINKOWE – wyrażają bogactwo piękna i jedność w różnorodności kształtów i kolorowych bombek, przypominającym nam o niepowtarzalnym pięknie i harmonii raju utraconego przez pierwszych rodziców.

PAPIEROWE ŁANCUCHY – zawieszone na choince przypominają o zniewoleniu grzechem, zainicjowanym przez pierwszych rodziców.

ŚWIECA NA STOLE i CHOINKOWE ŚWIATŁO (obecnie elektryczne lampki) – ponieważ w czasie BN świętujemy przede wszystkim pojawienie się Chrystusa – Światłości przychodzącej na świat, by oświecić ludzi, jest więc oczywistym, że ta uroczystość przyczynia się do rozpalenia różnego typu świateł. Świeca jest symbolem Chrystusa jak Światłości Świata (J 8,12). Wszelkie mroki świata doczesnego rozjaśnia „dzień” Chrystusa. Jego pierwsze przyjście i obecność wśród nas oraz oczekiwanie na drugie przyjście jest najgłębszym sensem ludzkości. W niezliczonych miastach Europy i świata przez cały okres Bożego Narodzenia ulice oświetlone są kolorowymi i bardzo fantazyjnymi elektrycznymi girlandami. Im więcej sposobów wyrażenia obecności i ważności tego niezwykłego światła, tym cenniejszy i jaśniejszy jest jego blask w wielkich ciemnościach.

BOŻONARODZENIOWE WYPIEKI – do zdobienia choinki, w Polsce używano m.in. różnokształtnych ozdób wypiekanych z piernikowego ciasta (średnio twardego) i zdobionego wielokolorowym lukrem. W krajach języka niemieckiego, w tym samym celu, używano miękkich pierników, pieczonych na okrągłych opłatkach (niem. Oblatengebäck). Ten typ wypieku nawiązywał do chleba z Ostatniej Wieczerzy i do celebracji Eucharystii. Z biegiem czasu z tego typu „opłatków” rozwinęły się kolejne specjały bożonarodzeniowych ciast. Dodajmy, że we Włoszech używa się w tym celu tzw. „panettone”. Jest to słodka puszysta babka z rodzynkami lub kremem o różnym smaku.

CICHA NOC, ŚWIĘTA NOC – to kolęda wszechczasów (Song), śpiewana najczęściej, i to na całym świecie. Posiada aż 961 zarejestrowanych modyfikacji. Po raz pierwszy została wykonana podczas tzw. Pasterki – w czasie uroczystej mszy św. z 24/25 grudnia 1818 r., w niewielkim kościele parafialnym św. Mikołaja bpa, w salzburskim Oberndorf. Ponieważ zepsuły się organy, tamtejszy 26-letni wikariusz Joseph Mohr przyniósł swój poetycki utwór p.t. „Wey-nachts-Lied’. Miejscowemu nauczycielowi i organiście Franzowi – Ksaweremu Gruberowi wystarczyło wówczas kilka godzin na skomponowanie dwugłosowej melodii, wykonywanej przy akompaniamencie gitary.

SZOPKA – szopka na swój sposób celebruje tajemnicę Światła Bożego, które objawiło się ludziom. Święta Bożego Narodzenia upamiętniają wydarzenia związane z przyjściem Jezusa na świat w Betlejem. Jak pisze ojciec Philippe Rouillard OSB „przedstawiane od V w. najpierw przez mozaistów, a później malarzy, Narodzenie Pańskie dało początek temu oryginalnemu przedstawieniu, jakim jest szopka”. Już w 335 r. nad betlejemską grotą, która jest postrzegana jako miejsce narodzin Jezusa, cesarzowa Helena poleciła zbudowanie bazyliki Narodzenia Pańskiego (późniejszym czasie została ona ozdobiona freskami nt. narodzin Jezusa). W Rzymie, w starszej wersji bazyliki Santa Maria Maggiore była kaplica żłóbka Pana wraz z jego relikwią. Ludowe podanie głosi, że już w V w. został on przeniesiony z Betlejem do Rzymu i umieszczony w bazylice Matki Bożej Większej. Na pamiątkę tego zdarzenia, co roku odprawiano w Rzymie pasterkę – w tymże kościele i przy wspomnianym żłóbku Chrystusa. Najpierw we Włoszech – w uroczystość Bożego Narodzenia – zaczęto wystawiać żłóbki na tle grot, dołączając do figur Świętej Rodziny, aniołów i pasterzy. Dzisiejsza szopka jest ideą św. Franciszka z Asyżu, którą urządził w 1223 r. w Greccio. On i jego synowie duchowi przyczynili się najbardziej do rozpowszechnienia zwyczaju budowania żłóbków i szopek. Od XIII do XV w. we Włoskich kościołach mnożyły się rzeźbione reprezentacje sceny BN, które wyrażały i umacniały nabożeństwo 9 wiernych dla człowieczeństwa Chrystusa. Typowe szopki były ustawiane w kościołach jedynie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Dopiero ok. 1550 r. doczekały się one oficjalnego zatwierdzenia. W kolejnych wiekach zwyczaj stawiania szopek, pielęgnowały kolejne zgromadzenia zakonny, a zwłaszcza jezuici. Dzięki temu nabrał on nowej dynamiki i rozpowszechnił się on w całej Europie. Każdy kraj dopracował się własnych sposobów stawiania szopek i wykorzystywania typowych dlań materiałów (jak np. ceramika, terrakota, drewno, papier, porcelana, koral, itd.). Liczba wykorzystanych w szopkach postaci dochodzi niekiedy do kilku tysięcy. Do wprawiania figurek w ruch, początkowo stosowano mechanizmy zegarowe, a później już tylko silniczki elektryczne. Do dnia dzisiejszego najsłynniejsze pozostają szopki toskańskie, sycylijskie i neapolitańskie. W Polsce szopkowa tradycja sięga XIV w.. Powszechnie znane są przede wszystkim szopki krakowskie (są to prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej; co roku urządza się ich wystawę na Rynku Głównym w Krakowie). Na Ziemi Kłodzkiej, do najbardziej znanych kościelnych szopek ruchomych, należy dzieło L. Wittiga z 1882 r., dostępne w Wambierzycach Śl.. Natomiast od szeregu lat w Bardo Śl. ma miejsce wystawa współcześnie tworzonych szopek domowych. Również i w naszych czasach nie można bagatelizować pedagogicznego znaczenia żłóbka, zwłaszcza dla dzieci i ich rodziców.

SKŁADANIE ŻYCZEŃ I PODARKÓW (prezentów) – w wielu krajach jest to zwyczaj tak powszechny, że na jednego mieszkańca przypadało przeciętnie aż kilkanaście kart świątecznych z życzeniami oraz ogromna ilość korespondencji elektronicznej. Nie mniej powszechny jest zwyczaj obdarowywania się w święta Bożego Narodzenia prezentami. Jest to bardzo dawna praktyka, sięgająca czasów starożytnych. Wówczas zwyczaj ten był łączony z nowym rokiem. W naszych czasach jest to piękny i pełny treści symbol osobowych relacji, zbratania i wzajemnej bezinteresownej miłości. W Polsce – po złożeniu sobie życzeń, uczestnicy wigilii zasiadają do uczty. Natomiast na jej zakończenie, każdy udaje się do choinki, pod którą znajduje dla siebie prezent gwiazdkowy. Prezenty w symboliczny sposób nawiązują do Dzieciątka Jezus jako daru Boga Ojca dla każdego człowieka. Zarazem przypominają o pierwszych darach złożonych przez pasterzy i Mędrców ze Wschodu. Nawiązują one do jednomyślności, komunii i wspólnoty dóbr pierwszych chrześcijan. W konsekwencji, prezenty powinny mieć charakter religijny i pozostawać w kręgu wartości wyrażanych przez chrześcijańska tradycję. Wigilijną ucztę kończą kolędy, które śpiewa się aż do Pasterki. Dla podkreślenia, że zwierzęta były również obecne przy Bożym Narodzeniu i spełniały swoją rolę, karmiło się je opłatkiem kolorowym – dla odróżnienia od białego, którym dzielili się jedynie ludzie.

KOLĘDY – ten obyczaj wywodzi się z praktyki rzymskich kolęd styczniowych (wyrażały one rzymski sposób naliczania czasu), związanych ze świętem odradzającego się słońca. Teraz przyjście Jezusa stało się początkiem nowej ery. Natomiast śpiewane kolędy, swej pierwotnej szacie było to życzenie pomyślności w domu i w gospodarstwie. Dzisiaj, nie ma na świecie katolickiego narodu, który by nie miał własnych kolęd. Gdyby je wszystkie w zebrać całość, powstałoby kilka pokaźnych tomów, o bardzo bogatej treści i wielce zróżnicowanych melodiach. Polska należy do krajów, posiadających w swoim dorobku kulturalnym i folklorystycznym ponad 500 kolęd, co stanowi swoisty rekord.

PASTERKA – to Msza św. sprawowana na zakończenie wigilii, w noc Bożego Narodzenia – o północy. Już pierwsze słowa inwitatorium wprowadzają nas w nastrój tajemnicy: „Chrystus narodził się nam. Oddajmy Mu pokłon”. Najstarszy formularz mszalny tej Eucharystii datowany jest na V w.. Aktywne i pobożne uczestnictwo w niej stanowi centralny i najważniejszy moment liturgii domowej oraz wszystkich (tak bardzo bogatych w treść) polskich zwyczajów, obyczajów i obrzędów związanych faktem przyjścia na świat Syna Bożego.

BOŻE NARODZENIE W SZTUCE I W MEDIACH – Boże Narodzenie, a w szczególności scena narodzin Jezusa, od pierwszych wieków chrześcijaństwa należy do największych tematów chrześcijańskiej sztuki sakralnej. W 10 ostatnich stuleciach uroczystość ta nadal była inspiracją dla wielu dzieł. Obok tradycyjnego malarstwa i rzeźby znajdujemy tu także muzykę sakralna, film i literaturę piękną. Oto niektóre ze słynnych dzieł. W kategorii literatury: Dickensa o powieść o bożonarodzeniowym śpiewie (1843); w malarstwie: Giotta fresk nt. Bożego Narodzenia w kaplicy Scrovegni (1303-1305); w muzyce sakralnej: Johna Francis Wade , „Adeste fideles” (1743), „Stille Nacht” ks. Josepha Mohra i Franza Xavera Grubera (1816), „Jingle Bells“ James‘a Pierpont‘a (1857), a we Włoszech – „Tu scendi dalle Stelle” św. bpa dra Alfonsa Marii de' Liguoriego (1754); w kinematografii – film „Życie jest wspaniałe” Franka Capra (1946) i „Cud 34ª drogi” George’a Seatona (1947), a w polskich mediach – m.in. bardzo starannie wydany album – „BOŻE NARODZENIE (Betlejem. Jerozolima. Rzym. Namiestnik Chrystusowy)”, fotografie: A. Bujak, tekst: M. Iniewicz, ks. W. Stokłosa, koncepcja wydawnicza i redakcja: L. Sosnowski, Biały Kruk wydanie II Kraków (2014). Co więcej, w Polsce, a konkretnie w Malborku odbędzie się już XXIV festiwal „Boże Narodzenie w Sztuce”.

JASEŁKA – Od żłóbków łatwo było przejść w średniowieczu do przedstawień teatralnych. Początkowo odprawiano je w kościołach (jako misteria religijne), w bardzo prostej formie, jako ilustracja tekstów ewangelicznych. Z biegiem czasu rozwinęły się one w bogato rozbudowane sceny teatralne. Misteria te zawsze cieszyły się wielkim powodzeniem. W wieku XVIII rozpowszechnił się na dworach zwyczaj urządzania jasełek kukiełkowych.

GWIAZDOR, WEINACHTSMANN, DZIADEK MRÓZ… – te i inne figury będące substytutem postaci św. Mikołaja zostały wprowadzone w kulturę i obyczajowość wielu narodów w XIX i XX w.. Dokonało się to na fali liberalnej komercjalizacji oraz wojującego ateizmu. Wiarygodne źródła wskazują, że tzw. Weinachtsmann istnieje od 1820 r. jako protestancka wersja Św. Mikołaja. Amerykański ‘Santa Claus’ jedynie samą nazwą przypomina wręcz imię świętego biskupa z Liry. Ta, po dzień dzisiejszy znana, czerwono-biało odziana postać z brodą i szlafmycą, pojawiła się w 1931 r. i w krótkim czasie stała się groteskową figurą okresu Bożego Narodzenia. Jest to dzieło grafika Haddona Sundbloma, zrealizowane na zlecenie koncernu Coca Cola. W 1939 r. jeden z amerykańskich domów handlowych do wyimaginowanej i idyllicznej postaci ‘Santa Claus’ dołączył jeszcze renifera ‘Rudolfa’. W nowej – „udoskonalonej”- wersji przybywają oni z lasu, albo z bieguna północnego i przywożą choinkę oraz prezenty. Z kolei w Związku Radzieckim komuniści usiłowali wykorzenić kult św. biskupa Mikołaja poprzez systemowe narzucanie praktyki ‘Dziadka Mroza’.

Zamiast zakończenia

„Dla nas on zawsze świętość wyobraża: Pamiątkę łaski udzielonej z nieba, (…) Symbol braterstwa, miłości i wiary, Święty opłatek…

(Z kolędy Kajetana Kraszewskiego)

Narodzenie Boże dokonało się bowiem nie tylko w betlejemskiej stajence, ale trwa nadal w czasie. Ten proces – aż po dzień dzisiejszy – dokonuje się w każdej osobie, narodzie i kulturze. Dlatego to Ojciec Święty Jan Paweł II ustawicznie wzywał do autoewangelizacji oraz nowej ewangelizacji, postrzeganej jako kolejnej i nieprzerwanej. Bóg – Słowo Prawdy Odwiecznej chce się wcielić – narodzić się i zamieszkać w każdym z nas. W tym ważnym procesie, zawsze i przez wieki, pomagały ewangelizować zarówno świadectwa mistyków i zrealizowanych chrześcijan, jak też dzieła artystów i pisarzy świadomych swej misji. Również i w naszym coraz bardziej wymagającym dzisiaj, angażują się weń nasze rodziny, a współczesne środki wyrazu także nie cofają się przed tak ważną apostolską misją. Bowiem chcąc rodzić się do pełni człowieczeństwa, trzeba bez leku żyć pełnią 11 ducha i karmić się pokarmem najzdrowszym od strony kulturowej. Trzeba nam zrozumieć, obronić i zrealizować poczucie własnej tożsamości oraz osobowej, niepowtarzalnej wartości. Najgłębiej, na płaszczyźnie duchowej, wyraża je obraz Boga we mnie. Nas wielki Rodak św. Jan Paweł II w swojej pierwszej encyklice napisał: „Chrystus objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi„. Natomiast w homilii na Placu Zwycięstwa w Warszawie wypowiedział ważkie słowa: „człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć, ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi” (Warszawa, 2 VI 1979). Zanim więc będzie możliwym, jak w przypadku św. Jana Pawła II świadczyć, zachwycać i pociągać innych świętością w zwyczajności, niechaj zachętą i zarazem ostrzeżeniem, będą dla nas cenne słowa Prymasa Tysiąclecia. W proroczy sposób zauważył on, jak wielką biedą duchową dla człowieka jest wszelka forma kosmopolityzmu: „Straszna jest natomiast alienacja, wyobcowanie i odcięcie się od własnych korzeni – słowem sytuacja, gdy naród zatraca własną kulturę, własną tożsamość, własny sens i cel bytowania”.

Ks. prof. ndzw. dr hab. Tadeusz Fitych

Literatura:
D. de Marco, B. D. Wiker, Architekci kultury śmierci, Fronda [2004].
J. kard. Ratzinger, Duch liturgii, Poznań 2002.
C.C. Martindale, Christmas, w: The Catholic Encyclopedia, Robert Appleton Company New York.
G. Rietschel, Weihnachten in Kirche, Kunst u. Volksleben, Bielefeld u. Leipzig 1902. Boże Narodzenie, w: Religia PWN: t. 2, Warszawa 2001, s. 208-210.
Weihnachten, w: Lexikon für Theologie und Kirche, 3. völlig neu bearb. Aufl., Bd. 10, Freiburg 2001, kol. 1017-1023.
Boże Narodzenie, w: Encyklopedia Katolicka KUL, t. t.2, Lublin 1985 (dodruk), kol. 865-877.
W. Smoleń, Ilustracje świąt kościelnych w polskiej sztuce. Lublin 1987, s.33-37 [BN]. Bóg się rodzi, fotografie: A. Bujak, słowo: Jan Paweł II, Biały Kruk [Kraków] 2013.
J. Naumowicz, Prawdziwe początki Bożego Narodzenia, Warszawa 2014.
G. Bogner,Das neue Krippenlexikon (Wissen – Symbolik – Glaube. Ein Handbuch für den Krippenfreund), Lindenberg 2003.
T. Fitych, Fenomen szopek betlejemskich na Śląsku, „ROCZNIK ŁUBOWICKI – LUBOWITZER JAHRBUCH – LUBOWICKÁ ROČENKA” (2012) X, s. 131-159.
T. Fitych, Tradycje szopkarstwa a ruchome betlejemy ziemi kłodzkiej, „Ziemia Kłodzka” (2013) nr 225 – kwiecień , s. 12-16.
T. Fitych, Czeski fenomen budowania i prezentowania szopek bożonarodzeniowych, „Ziemia Kłodzka” (2013) nr 228 – lipiec, s. 15-19.
Reprodukcje:
1 Betlejem: Bazylika Narodzenia Pańskiego, w miejscu gwiazdy miał znajdować się Jezusowy żłóbek.
2 Katedra Wawelska: „Pokłon Trzech Króli” z lat 70. XV w. (kwatera skrzydła ołtarza MBB w kaplicy Świętokrzyskiej).
3. Watykan: Plac św. Piotra – szopka i bożonarodzeniowa choinka. R= 4 Wambierzyce Śl.: szopka ruchoma L. Wittiga z 1882 r.. R= 5 Katedra w Kolonii: relikwiarz Trzech króli Zlat 80. XII w. (zaliczany do największych i najpiękniejszych na świecie).
Zobacz także
Brat naszego Boga
Przełęcz ocalonych

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.