NAMYSŁY

Europo – bądź sobą, obudź się, wstań i służ! (3)

Wielki Prorok znad Wisły wiedział doskonale, że jedyna moc to moc Ducha – Ducha Świętego (wcześniej czy później niszczy On wszystko to co nie jest Prawdą). Św. Jan Paweł II dał temu wyraz w czerwcu 1979 r. na placu Zwycięstwa w Warszawie, w słowach swej najważniejszej w dziejach pontyfikatu modlitwy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!”. W efekcie, spowodował „Słowiańskie Zesłanie Ducha Świętego” – Ducha Miłości wzajemnej Trójcy Świętej, a w dalszej konsekwencji także upadek murów komunistycznego imperium.

„Venimus – vidimus – Deus vicit”

Nie zapominajmy, jednak, że Europa, ma w swych dziejach, wiele wygranych bitew z zalewem neopogaństwa, barbarzyństwa, ze swymi słabościami, czy też z demonicznym tsunami II wojny światowej (zob. m.in. Poitiers w 732 r., Lepanto w 1571 r., Waterloo 1815 r., Wiedeń w 1683 r., Bitwa Warszawska 12–25 sierpnia 1920 r.). W efekcie, Europa płacąc ogromną cenę zdobywała kosztowną mądrość, że dzięki szczeremu zawierzeniu Trójjedynemu Bogu i Matce Bożej (będącej tej inteligentnej postawy najdoskonalszym wzorem), jest w stanie obronić chrześcijańską wiarę, zachować swoją tożsamość oraz realizować swoją misję. Polska i Europa doświadczała wielokrotnie, że droga do wolności i zwycięstwa wiodła i nadal wiedzie przez Chrystusa i w Chrystusie. Tylko w Nim zawsze zwyciężaliśmy w przeszłości, i tylko w Nim możemy zwyciężać także dzisiaj i w przyszłości.

W dziejach chrześcijaństwa zawsze było tak, że zwłaszcza w atmosferze herezji i zagrożenia istnienia, Bóg jako Dobry Pasterz podarowywał nowe światło, a biskupi w jedności formułowali na synodach i soborach nowe oblicza Bożej Prawdy, która uzdrawiała i wyzwalała. Zarówno współczesny kryzys tożsamości, jak i ściśle z nim powiązana europejska „noc duszy” są przedmiotem troski Kościoła. Przykładem tego są chociażby Synody Biskupów poświęcone Europie (1991 i 1999), które porządkują i pogłębiają dyskusję na temat tożsamości Europy. Kim ona jest, ku czemu zmierza i w co wierzy? W poszukiwaniu swej duszy Europa, która na progu pierwszego tysiąclecia uwierzyła i przyjęła Jezusa Chrystusa, teraz w poznawaniu i szanowaniu tego, co święte dla innych przybyszów i emigrantów, także powinna im i swemu otoczeniu ukazywać oblicze Trójjedynego Boga Miłości. Tak więc, na progu trzeciego tysiąclecia pilnie potrzebujemy innego typu „odsieczy wiedeńskiej”, która byłaby w stanie ocalić chrześcijańską Europę – dziedzictwo Jezusa Chrystusa, przed zalewem mody na relatywizm moralny, ateizm społeczny, polityczny, kulturowy (wraz z rewolucją pedagogiczną), hedonizm oraz totalną nienawiść (m.in. w internetowej komunikacji tzw. hejt, czyli obraźliwy lub agresywny komentarz). Poniżają one, niszczą, ateizują i zniewalają one człowieka, państwa i kontynent. Bowiem w miejsce jądra cywilizacji życia, jakim jest miłość wzajemna, wsączają, a wręcz narzucają negatywne emocje, pogardę, polaryzację, przemoc i nienawiść, a niekiedy doprowadzają nawet do zabójstwa.

Trzeba więc powiedzieć w tym miejscu krótko i dobitnie, zamiast kolejnych zmodyfikowanych ideologii i ponad państwowych struktur zmodyfikowanej wersji komunistycznej walki klas, pilnie potrzebujemy w Europie wielkich przestrzeni społecznych zawierzenia Bogu poprzez ufną i czynną miłość. Wyprze to nienawiść, a wniesie autentyczny nowy humanizm (św. Jan Paweł II) i będzie adekwatną reakcją, na miarę wielkości i godności osoby stworzonej na obraz i Boże podobieństwo. Tę ostatnią charakteryzują, sprzężone ze sobą trynitarne kategorie tożsamości i misji, a więc dialogu, jedności w wielości oraz trynitarnej komunii i takiejż jedności (nb. są one diametralnie różne od destruktywnych standardów europejskiej i globalnej i unifikacji). Najprawdopodobniej właśnie dlatego Benedykt XVI zaczął swoją papieską twórczość zdominowaną przez prawdę o Bogu Miłości, od encykliki o miłości Bożej: Deus caritas est (2005). Omawia ona problematykę miłość Boga do ludzi, a także ludzi do Boga i ludzi pomiędzy sobą. Priorytetowym zadaniem Europy jest więc powrót do sedna chrześcijaństwa. To znaczy, przede wszystkim do miłości wobec Boga, jak i do drugiego człowieka. Najpierw będzie to postać nieco geograficznie oddalonego (czyli abstrakcyjnego sąsiada) w osobie Niemca, Żyda, Araba, Afrykańczyka, jak też i współmieszkańca i bardziej konkretnego (bowiem znanego nie tylko z imienia i nazwiska, ale i z trudnych i pozytywnych cech charakteru) i w konsekwencji, lubianego, nielubianego, unikanego, czy wręcz znienawidzonego.

W wieku XXI Europa przedstawia unię państw, mniej lub więcej demokratycznych, swego rodzaju „Stany Zjednoczone Europy””, czy też deprecjonowane państwa narodowe, rozdrabiane i zamieniane po cichu na euroregiony. Warunkiem życia mądrego, racjonalnego i odpowiedzialnego była, jest i pozostanie wiara. Nic dziwnego, że to właśnie Europa – tak bardzo bogata w potencjał intelektualny – jest zarazem, jednym z pierwszych adresatów encykliki św. Jana Pawła II „Fides et ratio”. Co więcej jest to ojczyzna uniwersytetów i forum kolejnych wylań Ducha Świętego, w tym Soboru Watykańskiego II, który zaowocował Kościołem epoki dialogu (nb. przez 20 lat od 1968 r. w konkretny sposób prowadzono także ogólnoświatowy dialog z lożami masońskimi na temat możliwości współpracy, zakończony wynikiem negatywnym) i jedności. Teraz – w dobie globalizacji i związanym z nią wyzwaniem na skalę „być albo nie być” – tym bardziej, i to w trybie pilnym, Kościół i Europa świadoma swej tożsamości i misji, winna stać się prestiżową szkołą braterstwa, solidarności oraz trynitarnej komunii i misji.

Mimo podejmowanych prób sekularyzacji i ateizacji, chrześcijaństwo nie może zostać zredukowane do zbioru wartości. W centrum bycia chrześcijaninem, znajduje się osobowe spotkanie i autentyczna przyjaźń z Jezusem Chrystusem. Mówiąc krótko, Europa potrzebuje nie tyle deklaratywnych, czy też tzw. „postępowych” chrześcijan, lecz osób ochrzczonych świadomych, i za każdą cenę wiernych osobowej przyjaźni z Trójjedynym Bogiem Miłością, czyli mistyków charakteryzujących się „wysoką miarą życia codziennego” (św. Jan Paweł II). Tylko wtedy Europa realizując swą misję będzie mogła eksportować w świat nie tyle ekonomię, technikę, ale kulturę duchową, wyższą myśl, religię i moralność. Pragnąc całemu światu zapewnić trwały pokój trzeba w świat edukacji, pracy, gospodarki, ekonomii, polityki i dyplomacji wnieść autentyczne człowieczeństwo i solidarne braterstwo nacechowane kategorią trynitarnej komunii.

Odzyskany wzrok wiary i trynitarny egzemplaryzm bogactwem duszy Europy

Czyniąc sobie i wszystkim ochrzczonym Europejczykom, rachunek sumienia przytoczmy więc prorocze słowa św. Jana Pawła II – Wielkiego, ukazujące, w jaki sposób trynitarna dynamika (communio, misterio, missio – tajemnica, komunia – misja), stanowiąca o najgłębszej tożsamości ludzi ochrzczonych, jak i samej Europy, została rozpisana w szczegółach na w pełni ewangeliczne życie. Tym instrumentem są trzy adhortacje apostolskie dedykowane tożsamości kapłanów, zakonników i chrześcijan świeckich. Trynitarna tożsamość umacnia także ‘Communio sanctorum’, począwszy od świętych patronów oraz licznych wychowawców i obrońców Europy. Trynitarna dynamika życia i posługiwania ludzi ochrzczonych zanurzonych w świecie, z jednej w pełni ukazuje chrześcijańską tożsamość, a z drugiej warunkuje i dynamizuje bardziej humanistyczną jakość życia i posługi.

Wielki Prorok znad Wisły wiedział doskonale, że jedyna moc to moc Ducha – Ducha Świętego (wcześniej czy później niszczy On wszystko to co nie jest Prawdą). Św. Jan Paweł II dał temu wyraz w czerwcu 1979 r. na placu Zwycięstwa w Warszawie, w słowach swej najważniejszej w dziejach pontyfikatu modlitwy: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!”. W efekcie, spowodował „Słowiańskie Zesłanie Ducha Świętego” – Ducha Miłości wzajemnej Trójcy Świętej, a w dalszej konsekwencji także upadek murów komunistycznego imperium. Św. Jan Paweł II nauczał cały Kościół, że jego samego, jak i każdego z ochrzczonych misja (czyli maryjne wspieranie permanentnego wylewania się Ducha Świętego w świecie – stanowi bycie szczególnego typu „światłowodem”), opiera się na dwóch zasadniczych filarach. Stanowią je: po pierwsze – świadomy wybór Boga i przyjaźń z Jezusem Ukrzyżowanym (największą Bożą miłością i mocą; por NMI, 25-31), a po drugie – trynitarna duchowość komunii, czyli umiejętności stawania się bratem i bycia jednością z każdym napotkanym człowiekiem. Na tym bowiem polega chrześcijańska tożsamość i konsekwentna realizacja „wspólnotowego” podobieństwa człowieka do Boga (zob. Rdz 1,27). Podobieństwo do Boga jest równocześnie darem i zadaniem na całe nasze ludzkie życie (zob. Ef 4,11-13). Ponadto stale istnieje potrzeba doskonalenia obrazu Boga w człowieku. Inaczej, jak ostrzega nas wybitny Europejczyk św. Bernard z Clairvaux „ten kto stoi w miejscu, ten się cofa”. I tu dotykamy casusu Europy.

Sobór Watykański II i Słowiański Papież, podkreślał, iż jest pilną potrzebą, aby chrześcijanie na serio przejęli się testamentem Jezusa: ”aby byli jedno, aby świat wierzył” (J17,21). Z tym zadaniem bycia i posługiwania jako konsekwencji Bożej – trynitarnej komunii, w ścisły sposób wiąże świadome i konsekwentne podjęcie moralnej kategorii ”więcej być”. Jedynie świadomość tych ewangelicznych priorytetów, i w konsekwencji odpowiadająca im postawa autentycznych chrześcijan, pozwolą Europie odzyskać wzrok wiary i być sobą według planu Boga, czyli także w sposób duchowy zrealizować „odsiecz wiedeńską XXI wieku”. Największy Prorok ciemnego XX stulecia, był świadom tak epokowych wyzwań, jak i zadań. W następstwie czego przedstawił nam celną diagnozę europejskiej słabości, wskazał antidotum i pozostawił epokowe zadanie oraz testament zarazem: „Czynić Kościół domem i szkołą komunii – oto wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata.

Co to oznacza w praktyce? Także tutaj można by bezpośrednio przejść na płaszczyznę działania, ale błędem byłoby ulec tej pokusie. Zanim przystąpimy do programowania konkretnych przedsięwzięć, należy krzewić duchowość komunii, podkreślając jej znaczenie jako zasady wychowawczej wszędzie tam, gdzie kształtuje się człowiek i chrześcijanin, gdzie formują się szafarze ołtarza, duszpasterze i osoby konsekrowane, gdzie powstają rodziny i wspólnoty.

  • Duchowość komunii [misterio] – to przede wszystkim spojrzenie utkwione w tajemnicy Trójcy Świętej, która zamieszkuje w nas i której blask należy dostrzegać także w obliczach braci żyjących wokół nas.
  • Duchowość komunii [communio] – to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń. Duchowość komunii to także zdolność dostrzegania w drugim człowieku przede wszystkim tego, co jest w nim pozytywne, a co należy przyjąć i cenić jako dar Boży: dar nie tylko dla brata, który bezpośrednio go otrzymał, ale także «dar dla mnie».
  • Duchowość komunii [missio] – to wreszcie umiejętność «czynienia miejsca» bratu, wzajemnego «noszenia brzemion» (por. Ga 6, 2) i odrzucania pokus egoizmu, które nieustannie nam zagrażają, rodząc rywalizację, bezwzględne dążenie do kariery, nieufność, zazdrość.

Nie łudźmy się: bez takiej postawy duchowej na niewiele zdałyby się zewnętrzne narzędzia komunii. Stałyby się bezdusznymi mechanizmami, raczej pozorami komunii niż sposobami jej wyrażania i rozwijania” ( NMI, 43).

Dziś na progu XXI wieku, z jednej strony odkrywamy wielkie światło i aktualność przedstawionego programu umacniania w Europie Ducha Bożego – Ducha trynitarnej komunii. Z drugiej, nie mamy już żadnej alternatywy. Bowiem albo na serio i konkretnie przyjmiemy proroczy apel św. Jana Pawła II: „Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” (Watykan 22 X 1978). Albo w „demokratyczny” i ”naukowo- postępowy” sposób władze UE lub innych gremiów globalnego zarządzanie spowodują otwarcie się ludzkich serc, rodzin, kultury, narodów na świat bez Boga, na Antychrysta (szatana, z gr. diábolos – oszczercę i oskarżyciela Boga, ojca kłamstwa, upadłego anioła).

Niechaj dla wszystkich Europejczyków świetlanym drogowskazem staną się kolejne słowa św. Jana Pawła II, wypowiedziane w Stolicy Dolnego Śląska: „w ewangelicznym przykazaniu miłości tkwi bowiem najgłębsze źródło duchowego rozwoju każdego człowieka. I dlatego też wam wszystkim, drodzy bracia i siostry, moi rodacy, którzy tutaj we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku weszliście w to szczególne dziedzictwo świętej Jadwigi, życzę z całego serca, aby wedle jej wzoru na przykazaniu miłości opierało się wasze życie osobiste, rodzinne i społeczne. Jest to zarazem najgłębsze źródło kultury moralnej ludzi i narodów. Od kultury moralnej zaś zależy istotny ich postęp. Człowiek jest istotą stworzoną na obraz i podobieństwo Boga. Stąd też istotny jego rozwój i prawdziwa kultura wynika z rozpoznania tego obrazu i podobieństwa i z wytrwałego kształtowania własnego człowieczeństwa na tę ludzką i Boską zarazem miarę” (Wrocław 21 czerwca 1983 r.). Z kolei, dopełnieniem tego drogowskazu niechaj będzie sapiencjalne i radosne wyznanie Największego z Polaków – mistyka i wybitnego przedstawiciela personalizmu chrześcijańskiego.: „droga do celu to nie połowa przyjemności, to cała przyjemność”.

Zagubiona, ospała, zniechęcona i pogrążona w samotności Europo, bądź sobą, otwórz szeroko drzwi Jezusowi Zmartwychwstałemu, aby móc usłyszeć i przyjąć moc Ducha Świętego. Taką szansę odsłaniają nam już same z wiarą przyjęte słowa Jezusa, wypowiedziane uprzednio do paralityka: „Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów […] Mówię ci: wstań, weź swoje łoże i idź do domu!” (Mk 2, 10-11).

Ks. prof. dr hab. Tadeusz Fitych

Kontynuacja z : 05.05.2017

Zobacz także
Światło Życia Konsekrowanego
To jest zwycięstwo nasze – wiara nasza (por. J 5, 4)

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.