NAMYSŁY

Łączą głosy

0

Czy istnieje w świecie miejsce, w którym nie rozbrzmiewałaby muzyka? Z muzyką spotkamy się nieustannie, w taki czy inny sposób – pomyślmy choćby o otaczających nas odtwarzaczach CD i iPodach, słyszymy ją zarówno w salach koncertowych jak i w sklepach.

Słuchamy jej praktycznie wszędzie, czy to w postaci dźwięków, głosów czy melodii. Mam nadzieję, że wszyscy mamy zwyczaj śpiewania lub grania w naszych rodzinach, śpiewania kołysanek, śpiewania przed wieńcem adwentowym czy choinką w Boże narodzenie –  dlaczego nie mielibyśmy śpiewać również przed i po odmawianiu naszego rodzinnego Różańca? Badania wciąż podkreślają znaczenie śpiewu i nauki gry na instrumentach, zwłaszcza na wczesnym etapie edukacji. Wyobraźmy sobie typowe przyjęcie urodzinowe bez śpiewu „Sto lat!”. Życzenia szczęścia i pomyślności można oczywiście przekazać ustnie lub na piśmie, niczego jednak nie da się porównać ze wspólnym śpiewem dla uczczenia takiego wydarzenia. Pomyślmy na przykład o poruszającej, niemal nabożnej atmosferze, jaką odczuwa niemal każdy, gdy podczas imprez sportowych śpiewne są hymny państwowe. Trzeba tu podkreślić, że śpiew nie jest zjawiskiem jedynie świeckim, stanowił on również zawsze element życia religijnego. Mam tu na myśli wspaniałą atmosferę, jaka panuje podczas liturgii, kiedy wierni łączą swe głosy z głosem kapłana, nadając celebracji szczególnie podniosły charakter. Cóż w końcu może być wspanialszego i donioślejszego, niż wzniosłe dzieło zbawienia – Ofiara Syna Bożego, który stał się człowiekiem, uobecniana wciąż na naszych ołtarzach? (…) Skarbiec muzyki Kościoła katolickiego jest nadzwyczaj bogaty, obejmuje rozmaite formy – od chorału gregoriańskiego po śpiew polifoniczny wykonywany przez wszystkich wiernych lub przez sam tylko chór. Nasza muzyka religijna ma bardzo długą tradycję, gdyż od samego początku odgrywała w Kościele znaczącą rolę. Już w czasach starotestamentowych lud Izraela zachęcany był do wspólnego śpiewu, kiedy tylko Bóg ratował go lub przychodził mu z pomocą w jakiś szczególny sposób, na przykład po przejściu przez Morze Czerwone i unicestwieniu ścigających go Egipcjan, albo gdy Mojżesz i jego lud wielbili wspólnie śpiewem Boga, który wyzwolił ich z długiej niewoli i pozwolił ponownie zasmakować wolności. Oswobodzenie z niewoli było z pewnością zbyt ważnym i cudownym wydarzeniem, by ktokolwiek mógł milczeć czy hamować swe emocje.

Zdjęcie publikujemy w ramach cyklu Zostań reporterem Portalu AKCJA. Jeśli i Ty widzisz coś, co jest jakimś szczególnym świadectwem wiary, jeśli jesteś świadkiem zdarzeń, które są wyrazem więzi z Bogiem, sfotografuj to, co widzisz i wyślij na adres: info@diak.swidnica.pl tytułując mejl hasłem: REPORTER AKCJI. To, co widzisz – dzięki Tobie – zobaczą inni na Portalu AKCJA. Cytowane słowa są fragmentem rozważań ks. Leonharda Amselgrubera.

Zobacz także
…będę je kochała, widząc w nim znak Bożej miłości
To nie jest film o Kmicicach

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www