NAMYSŁY

Nawracanie się i wiara w Ewangelię w życiu rodzinnym

Umiłowani Diecezjanie, w Środę Popielcową rozpoczęliśmy okres Wielkiego Postu, który ma być naszym przygotowaniem do obchodu Świąt Wielkanocnych, do świętowania Paschy Chrystusa, czyli Jego przejścia z życia doczesnego przez śmierć krzyżową i pobyt w grobie do życia uwielbionego w chwale zmartwychwstania.

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu przyjmujemy Jego słowa, które wypowiedział na początku swojej publicznej działalności: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1,15b). Słowa te – jak wiemy – są hasłem duszpasterskim całego roku 2015. W tegorocznym Wielkim Poście chcemy je połączyć z życiem rodzinnym, z racji jesiennego zwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie na ten temat, a także ze św. Janem Pawłem II, z racji zbliżającej się dziesiątej rocznicy jego śmierci i pierwszej rocznicy kanonizacji.

1. Nawracanie się z grzechu na wierną i twórczą miłość

W pierwszym czytaniu liturgii słowa dzisiejszej niedzieli słuchamy o zawarciu przymierza Pana Boga z Noem po potopie. Pan Bóg potem wielokrotnie odnawiał to przymierze ze swoim Narodem Wybranym. Obrazem tego przymierza jest przymierze małżeńskie. Małżonkowie winni w swoim życiu odzwierciedlać miłość Pana Boga do ludzi, miłość Chrystusa do Kościoła. Niestety, słabość ludzka powoduje, że to przymierze małżeńskie nie zawsze jest odwzorowaniem przymierza Pana Boga z ludźmi, dlatego też małżonkowie są powołani do stałego pielęgnowania swojej miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Jest tu potrzebne ciągłe nawracanie się, nawracanie się z tego co złe na to, co dobre, oraz z tego, co dobre, na to, co lepsze. Miłość małżeńska, jak każda inna, nie jest czymś stabilnym, trwałym. Jeśli ma łączyć małżonków, musi być ciągle odbudowywana, pielęgnowana i strzeżona. Wymaga nieustannego pomniejszania swojego „ja” i otwierania się na „ty” małżonka. Trzeba nieustannie zabiegać o to, aby w sercu każdego małżonka było coraz mniej owego „ja” a coraz więcej „ty”. Staje się to łatwiejsze, gdy w sercach małżonków jest miejsce dla Pana Boga. Kto szczerze kocha Pana Boga, temu jest łatwiej kochać drugiego człowieka, szczególnie współmałżonka. Ważne jest też u małżonków trwanie w miłości do swoich rodziców i do swoich dzieci, co sprowadza się do życia w postawie daru, w postawie sługi i służebnicy nawzajem wobec siebie.

Święty Jan Paweł II przypomniał nam, że w budowaniu autentycznych więzów miłości z Panem Bogiem i miłości wzajemnej w rodzinie, przeszkadza nam nasz grzech, który głęboko przeniknął w struktury dzisiejszego świata i często nie pozwala rodzinie na pełne urzeczywistnienie siebie samej (FC 9). To właśnie grzech skutecznie zniekształca prawdę o sensie i celu życia oraz powołania. Zerwanie przez grzech miłosnej relacji z Bogiem, zawsze skutkuje niszczeniem relacji między ludźmi, także między małżonkami. Grzech jest zatem źródłem każdej tragedii małżeńskiej i rodzinnej. Grzech osobisty męża i ojca oraz żony i matki, rodzi ból dzieci i zadaje im cierpienie. Grzech zawsze powoduje m.in. podziały, kłótnie, zazdrość i nieufność. On daje początek obojętności, oziębłości i nieszczerości. Grzech wreszcie niszczy przymierze sakramentalnej miłości, co niestety prowadzić może aż do rozdarcia jedności małżeńskiej, do zdrady i ostatecznie do porzucenia współmałżonka oraz w konsekwencji wielkiej krzywdy dzieci. Tak gaśnie rodzinne szczęście, tak zaczyna swoje panowanie zamęt, strach i samotność. Święty Jan Paweł II apeluje, by niesprawiedliwości i grzechowi przeciwstawić się przez nawrócenie umysłu i serca, w wyrzeczeniu się własnego egoizmu, naśladując Chrystusa ukrzyżowanego. Potrzebne jest ciągłe, nieustanne nawracanie, które wymaga wewnętrznego oderwania się od wszelkiego zła i przylgnięcia do dobra w jego pełni, a które w praktyce dokonuje się często etapami (FC 9). Wielki Post jest doskonałą okazją do tego nawrócenia, które może owocować odkryciem na nowo piękna miłości, gotowością do ofiary ze swego życia, a nade wszystko zdolnością do przebaczania. Bez tego ostatniego nie można bowiem zbudować żadnej autentycznej relacji międzyosobowej, a tym bardziej więzów małżeńskiej i rodzinnej komunii. Trzeba zatem zdobyć się na odwagę nawrócenia!

W Liście do rodzin św. Jan Paweł II pisał: Nie lękajcie się żadnych zagrożeń!…Boże moce są niepomiernie większe od waszych trudności! Niepomiernie większa od zła, które zakorzeniło się w świecie, jest moc sakramentu Pojednania; niepomiernie większa od zepsucia, któremu ulega świat, jest boska moc Sakramentu bierzmowania, który otrzymujemy po chrzcie, i niepomiernie większa jest nade wszystko moc Eucharystii (nr 18). Gwarancją Bożego błogosławieństwa we wszystkich przeciwnościach rodzinnego życia jest sakrament małżeństwa. Bóg jest wierny swoim obietnicom. Jego przymierze jest nieodwołalne. Każdy z nas może się o tym przekonać, gdy w sakramentalnej spowiedzi otworzy się na Boże miłosierdzie. Tutaj Bóg wkracza w naszą codzienność z mocą odnowy, przemiany, oczyszczenia i pokoju. Tutaj doświadczamy Jego troski i przekonujemy się, że mimo osobistych braków, niedoskonałości, a nawet grzechu, wciąż jest w nas miłość. Zachęcam was zatem, drodzy małżonkowie i drogie dzieci, do podjęcia drogi nawrócenia.

2. Nawracanie się na pełnienie uczynków miłosierdzia

W Środę Popielcową Chrystus wezwał nas wszystkich do pełnienia uczynków miłosierdzia: jałmużny, modlitwy i postu. Uczynki te winny być spełniane łącznie, gdyż tylko wtedy przynoszą spodziewane owoce. Nie ma więc dobrej jałmużny bez modlitwy i postu, nie ma dobrej modlitwy bez jałmużny i postu oraz nie ma dobrego postu bez jałmużny i modlitwy. Chrystus przestrzega nas także, by uczynków tych nie spełniać na pokaz, aby nas ludzie zauważyli i chwalili, ale w dyskrecji, w ukryciu przed ludzkim okiem, wszak Ojciec twój, który widzi w ukryciu odda tobie (Mt 6,4b.6b.18b).

a) Jałmużna

Jest ona darem serca, jest dzieleniem się z drugimi, zwłaszcza z potrzebującymi, wartościami duchowymi i materialnymi. Ludzie dający jałmużnę odpowiadają na hojność Pana Boga i z czasem doświadczają błogosławionych skutków takiego dzielenia się z drugimi. Zauważają, że dar przekazywany drugiemu ubogaca najpierw dawcę. To, co zatrzymujemy dla siebie, zwykle tracimy, zaś to, czym dzielimy się z potrzebującymi, staje się naszą własnością. W życiu rodzinnym jest ważne, abyśmy sami chętnie dzieląc się, wprowadzali w taką postawę dzieci. Jest ważne, by dom rodzinny przysposobił dzieci do dawania, do dzielenia się, do otwierania się na bliźnich, a nie tylko do brania i gromadzenia.

b) Modlitwa

Jezus przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności podjął czterdziestodniową modlitwę. Na modlitwie odrzucił wszystkie pokusy złego ducha, pokazując w ten sposób, że tego, kto się modli, szatan nigdy nie pokona. Gdy w małżeństwie i rodzinie wygasa modlitwa, łatwiej jest ulec szatanowi. Kto chce wygrywać z szatanem, winien trwać przy Chrystusie. W Wielkim Poście mamy ku temu dodatkową sposobność, uczestnicząc w nabożeństwie Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali.

c) Post

Jezus przebywając na pustyni połączył modlitwę z postem. Post i różnego rodzaju umartwienia, zawsze nas uszlachetniają. Poszcząc, człowiek pokazuje, że potrafi sobą rządzić, że potrafi sobą kierować i panować nad sobą, nad swoimi zachciankami i popędami, złymi skłonnościami czy nawet nałogami. Człowiek umiejący pościć, potrafiący zapierać się samego siebie, by zdobyć jakieś dobro lub by oprzeć się złu, staje się szlachetniejszy. Dając przykład takiej postawy w życiu rodzinnym, ułatwiamy dzieciom osiąganie sprawności duchowych i moralnych.

3. Wiara i jej przekaz w życiu rodzinnym

W trzeciej i ostatniej części tego listu pochylmy się nad drugą częścią wezwania Chrystusa, zawartego w słowach: wierzcie w Ewangelię. Rodzina jest pierwszą szkołą ewangelizacji i wiary. W adhortacji Familiaris consortio św. Jan Paweł II ukazuje rodzinę chrześcijańską jako wspólnotę wierzącą i ewangelizującą, jako wspólnotę w dialogu z Bogiem i jako wspólnotę w służbie człowiekowi (FC 50). Nasz Święty Papież przypomina, że apostolskie posłannictwo rodziny jest zakorzenione w chrzcie świętym, a przez łaskę sakramentu małżeństwa otrzymuje nową moc dla przekazywania wiary, dla uświęcania i przemiany współczesnego społeczeństwa wedle zamysłu Bożego (FC,52). Rodzice wypełniaja to posłannictwo poprzez katechezę rodzinną. Są bowiem pierwszymi nauczycielami wiary dla swoich dzieci. Ojciec św. zauważa, że bezwzględna konieczność katechezy rodzinnej ujawnia się ze szczególną mocą w określonych sytuacjach, które Kościół notuje niestety w różnych miejscach … „tam, gdzie ustawy przeciwne religii utrudniają samo wychowanie w wierze, gdzie z powodu rozpowszechnionego niedowiarstwa lub panującego tak zwanego laicyzmu nie daje się faktycznie możliwości pełnego rozwoju religijności, tam ten: «Kościół domowy» pozostaje jedynym miejscem, gdzie dzieci i młodzież mogą pobierać prawdziwą katechezę (FC 52). Wydaje się, że słowa Papieża coraz bardziej odnoszą się do naszej sytuacji w Polsce. W związku z tym warto – za bł. Pawłem VI – skierować pytania do rodziców: Matki, czy uczycie wasze dzieci modlitwy chrześcijańskiej? Czy przygotowujecie je w łączności z kapłanami do sakramentów wieku dziecięcego: spowiedzi i komunii świętej, bierzmowania? Czy przyzwyczajacie je myśleć w chorobie o Chrystusie cierpiącym? Wzywać pomocy Matki Najświętszej i Świętych? Czy odmawiacie Różaniec w rodzinie? A wy, ojcowie, czy umiecie modlić się z waszymi dziećmi, z całą wspólnotą domową, przynajmniej od czasu do czasu? Wasz przykład – prawego myślenia i działania – poparty wspólną modlitwą jest lekcją życia, stanowi akt kultu szczególnie zasługujący; wnosicie w ten sposób pokój w progi domu! Pamiętajcie, w ten sposób budujecie Kościół (FC 60).

Zakończenie

Drodzy bracia i siostry, z pewnością w dziedzinie życia małżeńskiego i rodzinnego mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Być może wielu z nas nie spełnia w wystarczającej mierze wymogów Chrystusa i Kościoła, które służą ich trwałości i szczęściu. Powiedzmy sobie szczerze, że bardzo potrzebujemy łaski Chrystusa, by uzdrowił nas z ran grzechu. Prośmy Maryję, Matkę Pięknej Miłości, Matkę Łaski Bożej, abyśmy jeszcze bardziej otworzyli się na Bożą obecność w codziennym życiu. Prośmy, by Ona – Małżonka i Matka, otoczyła wszystkie małżeństwa i rodziny swoją czułą troską, a wtedy Wielkanoc stanie się dla nas świętowaniem prawdziwego Życia, które przemienia codzienność w czas zbawienia.

+Ignacy Dec

Biskup Świdnicki

List Biskupa Świdnickiego do duchowieństwa i wiernych świeckich na Wielki Post 2015 r.

Na podstawie: diecezja.swidnica.pl

 

Zobacz także
Nie można szerzyć nienawiści w imię Boga
Triduum – WIELKI PIĄTEK

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.