WYDARZENIA

Ratujmy BOŻE NARODZENIE przeżywając je do głębi (2)

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia już minął, a za kilka dni zakończy się także zwyczajowo obchodzony w Polsce i nieco dłuższy czas utrwalający przeżycia związane z pamiątką Narodzenia Jezusa. Może właśnie z takiej perspektywy warto spojrzeć na znaczenie Świąt Bożego Narodzenia, aby ich duchowa głębia umocniła naszą wiarę. Kontynuujemy rozpoczętą wczoraj lekturę pasjonującego tekstu ks. prof Tadeusza Fitycha. Dzisiaj część 2.  

Narodziny „Pana Panów” – BOŻE NARODZENIE

Boże Narodzenie (dalej – BN) jest świętem chrześcijańskim, które celebruje narodziny Jezusa. Dla większości Kościołów chrześcijańskich na Zachodzie i greko-prawosławnych przypada ono na dzień 25 grudnia. Dla wschodniego chrześcijaństwa na dzień 6 stycznia, a 7 stycznia celebrują je Kościoły prawosławne Słowian i Koptów. W perspektywie kalendarza liturgicznego, ranga tej uroczystości przewyższa święta Wniebowstąpienia i Zesłania Ducha Świętego, ale jest niższa od uroczystości Zmartwychwstania – najważniejszej tajemnicy chrześcijaństwa.

Bóg przyjął ludzką naturę i stał się człowiekiem. Grzesznikom okazał miłosierdzie, a najbiedniejszym swe zatroskanie, bliskość i konkretną solidarność. Wybitny mieszkaniec ziemi kłodzkiej ks. Joseph Wittig (wysoko ceniony profesor wrocławskiego uniwersytetu), w swojej poetyckiej twórczości napisał zwięźle: „Chrystus się 4 narodził, razem z Nim miłość przyszła na świat ”. Czy jest on naszym zbawieniem tylko od chwili uczczenia Dzieciątka przez pasterzy w Betlejemskiej stajence, albo od momentu kiedy to trzej królowie – we śnie – zostali ostrzeżeni przez anioła, aby nie zdradzili Herodowi miejsca przebywania Dzieciątka Jezus?

Odpowiedzmy sobie na ważne pytanie – skąd to współcześni Jezusowi mieli wiedzieć, że rzeczywiście jest On oczekiwanym mesjaszem, namaszczonym Duchem Świętym i wybawcą Izraela? Już samo to, co objawiło jedynie prześladowanie zarządzone przez Heroda w formie mordu tysięcy betlejemskich niemowląt, ukazało nam, że to Dziecię nie będzie miało łatwej misji życiowej i wygodnej drogi. Jezus już jako młody mężczyzna zakończył swe życie na krzyżu. Fakt ten całkowicie zniweczył wszystkie ludzkie nadzieje tak uczniów, jaki i Izraelitów. Stąd to po całkowitym fiasku Wielkiego Piątku, Zmartwychwstanie, na które nawet uczniowie Jezusa zupełnie nie liczyli, stało się szczególnym objawieniem Bożej miłości i kluczowym przełomem, wiodącym do narodzin Jezusa Społecznego – czyli Kościoła.

Dla generacji pierwszych chrześcijan Boże Narodzenie nie stanowiło jeszcze liturgicznych obchodów wielkiej rangi. Dopiero później Wcielenie Syna Bożego zostało w pełni odkryte i uświadomione. Teologiczne korzenie tego święta i związanych z nim zwyczajów pozostają żywotnymi do dzisiaj. Na przełomie IV w. pojawiło się pytanie – czy Syn Boży jest stworzeniem, czy powinno się Go czcić jako Boga? Dla greckiego sposobu myślenia to co jest doskonałe nie może być ukonstytuowane z wielu elementów, im bardziej coś jest doskonałe, tym jest bardziej zjednoczone. Jeśli Bóg jest jednością, to wówczas Syn Boży nie jest prawdziwym Bogiem, lecz stworzeniem. Naturalnie jest on pierwszym i najwyżej w hierarchii postawionym, nie mniej jednak został stworzony. Ten typ myślenia wraz z odrzucaniem dogmatu o Trójcy Świętej i zarzutem bałwochwalstwa propagował kapłan Ariusz (+336), ale w nauczaniu patriarchy Aleksandrii biskupa Atanazego (295-373) spotkał skuteczną doktrynalną zaporę. W roku 326 cesarz Konstantyn podjął decyzję o zwołaniu w Nicei ekumenicznego soboru powszechnego. Ten ogłosił prawdę, że Jezus to – „Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu”. Tę prawdę wyznajemy w Nicejsko-Konstatynopolitańskim Credo (symbolu) do dzisiaj, w Kościołach rytu wschodniego i zachodniego. Znaczenie tego Wyznania Wiary z 381 r. objawiło się m.in. w tym, że przedstawiciel rodu Merowingów, Chlodwig (465-511) – król Francji w BN 498 r. został ochrzczony. Z kolei Karol I Wielki w BN 800 r. został w Rzymie koronowany na Świętego Cesarza Rzymskiego (nb. od czasu upadku cesarstwa rzymskiego w 476 r. stworzył on pierwsze europejskie imperium). Ponadto jako datę zwołania synodu w Moguncji wybrano Boże Narodzenie 831 r.

DZIEŃ ZIMOWEGO PRZESILENIA

Jak doszło do wyboru czasu na świętowanie BN daty 26 grudnia? Uroczystość Bożego Narodzenia wywodzi swój początek z Jerozolimy. Ustalił się tam zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego o ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą. W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Najstarsza historyczna wzmianka stwierdza, iż w 336 r. celebrowano w Rzymie BN. Natomiast z 354 r. pochodzi kazanie papieża Liberiusa wygłoszone z tej okazji. Natomiast w sposób oficjalny przyjęcie tego święta na Wschodzie potwierdził Sobór konstantynopolitański I.

Chrześcijańskie obchody tajemnicy Bożego Narodzenia powstały z jednej strony jako efekt dynamizacji życia Kościoła pierwotnego, a z drugiej dzięki pokłosiu jego misyjności w formie chrystianizacji rzymskich świąt i ludowych zabaw ku czci Niezwyciężonego Słońca. Zapoczątkowały one tradycje i obyczaje, które przekładały na język symboli, czy też misteriów komunikujących o treści tajemnicy Wcielenia. Powszechnie przyjmuje się, że obchód świąt BN dokonał się w okresie III- IV w., w oparciu o prawdę, że Jezus jest „Światłością świata” (J 8,12). Z jednej bowiem strony – na 25 grudnia przypadał na półkuli północnej dzień zimowego przesilenia słońca. Z kolei z drugiej, samo święto i związane z nim obrzędy wypierały szereg pogańskich kultów boga słońca i związanych z nimi świąt solarnych. Przykładowo w samym tym dniu, cesarz Aurelian nakazał w 274 r. obchodzenie nowego 5 święta, synkretycznego kultu Sol Invictus (w IV w. miało ono w Rzymie status religii państwowej). Na dzień 25 grudnia przypadały także dwa połączone rzymskie święta bóstw słońca: rzymskiego Sola i perskiego Mitry (tego ostatniego oficjalnie od 274 r.). Natomiast w dniach 17-23 grudnia poprzedzały je tzw. Saturnalia (tzn. obrzędy ku czci Saturna – boga rolnictwa). Także w tym samym dniu, jeszcze we wczesnym średniowieczu, u Germanów składano dary bogu Odynowi, a na Słowiańszczyźnie Welesowi (inaczej Wołos, bóg zmarłych, zaświatów, magii i przysięgi).

PRZESŁANIE UROCZYSTOŚCI BOŻEGO NARODZENIA

„Nigdzie na świecie Nie wydarzył się większy cud niż w tej małej stajni w Betlejem; tu stali się jednym: Bóg i człowiek”

(Tomasz a Kempis +1471, O naśladowaniu Chrystusa)

Tajemnica Bożego Narodzenia zawiera prawdę o tym, że Syn Boży stał się człowiekiem, aby w ciele ludzkim dokonać zbawienia rodzaju ludzkiego za grzech Adama i za grzechy jego potomków: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. Nie przestając być Bogiem, Syn Boży stał się człowiekiem. Jako Bóg jest wieczny, nieskończony, wszechobecny i wszechmocny. Jako człowiek jest ograniczony czasem, przestrzenią i mocą. Jako Bóg jest Panem śmierci. Jako człowiek jest jej poddany.

Jezus Chrystus to Syn Boży, który łączy w sobie niebo z ziemią. To w Nim – jak podkreśla Paweł Apostoł – Bóg Ojciec „wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa” (Ef 1,4-5). W tych słowach zawiera się podstawowa prawda o człowieku, o jego godności i powołaniu, prawda o każdej i każdym z nas!. Taka wizja i taki styl daleki jest od zamykania się w sobie, od uprzedzeń i lęków. Taka wizja i taki styl życia rodzą się z przekonania, że to Bóg Miłość jest Panem ludzkich losów. To On jest Ojcem wszystkich swoich dzieci, tych porządnych i tych krnąbrnych, tych czasem zagubionych, ale również powołanych do życia w wieczności. Taka wizja i styl budzą entuzjazm wiary, która nie ma kompleksów wobec krzykliwego, często bezbożnego świata, ale stara się mu pomóc, by powrócił do swych źródeł.

W Ewangeliach znajdują się relacje i teologiczne oceny, które do dnia dzisiejszego tworzą wewnętrzną strukturę uroczystości Bożego Narodzenia. W stopniu największym, piętno na charakterze tego święta wycisnął św. Łukasz ewangelista, poprzez następujące relacje: (1) – Zwiastowanie Maryi przez archanioła Gabriela (Łk 1, 26-38), ta ewangelia tworzy liturgię uroczystości Zwiastowania Pańskiego w dniu 25 marca; (2) – nawiedzenie Św. Elżbiety przez Maryję (Łk 1,39-56) – jest to także święto liturgiczne obchodzone w Kościele katolickim 31 maja jako Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny (trad. Matki Bożej Jagodnej); (3) – św. Józef z brzemienną Maryją poszukują noclegu w Betlejem (Łk 2,1-7); (4) – Narodziny Jezusa w betlejemskiej stajni i zwiastowanie tej prawdy pasterzom (Łk 2,6-20); (5) – Obrzezanie Jezusa (Łk 2,21); (6) – Ofiarowanie Pańskie (Łk 2,21-40) także obchodzone jest jako święto – w Kościele katolickim na Zachodzie 2 lutego, a 15 lutego w Kościołach wschodnich; (7) – !2-letni Jezus naucza w świątyni (Łk2,41-52), ta ewangelia jest czytana w niedzielę po uroczystości Bożego Narodzenia.

Tradycja Bożego Narodzenia była przez wieki najbogatszą ze wszystkich tradycji, i taką pozostaje do dziś – przynajmniej w świecie zachodnim. Jej różnorakie komponenty skupiają się wokół trzech najważniejszych symboli: światła, szopki i odnowionych międzyosobowych relacji – na zasadzie wzajemności – w postaci konkretnych darów (prezenty). Ze świętami Narodzenia Pańskiego wiąże się wiele tradycji i zwyczajów religijno-społecznych (często bardzo odmiennych w zależności od kraju, regionu i miejscowości). Do najbardziej znanych należą m.in. szopka, choinka, składnie życzeń i podarków, kolędy, jasełka, składanie sobie wizyt, nawiedzanie szopek kościelnych, itd.

Ks. prof. ndzw. dr hab. Tadeusz Fitych

C.D.N

Zobacz także
Bij bolszewika (…) on zrabował twoje mienie i krew
Uszanujcie prawo do życia każdego człowieka

Zostaw komentarz

Treść*

Twoje Imię*
Strona www

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.